Gandawa-Wevelgem 2018 znowu po szutrze i ze specjalną nagrodą

Przyszłoroczna edycja Gandawa-Wevelgem zostanie rozegrana praktycznie na tej samej trasie co w tym sezonie. Tak więc w programie ponownie znajdą się sektory po tzw. drogach naturalnych, czyli "ploegstreets".

W sumie będziemy mieli trzy pasaże szutrowe o łącznej długości 5,2 kilometry. Zlokalizowane zostaną między pierwszą, a drugą wspinaczką na słynny Kemmelberg. Po trasach naturalnych ścigać się też będą kobiety oraz młodzieżowcy. Panie wystartują z Ypern, panowie z Deinze. Peleton przez kilkanaście kilometrów będzie poza tym kręcił po stronie francuskiej.

Organizatorzy belgijskiego semi-klasyku, jak i kolarze, oddali w 2017 roku hołd żołnierzom i ofiarom I wojny światowej. Wyścig prowadzi przez tereny, w których naprzeciwko siebie stały wojska zwaśnionych stron, linia frontu raz przesuwała się kilkadziesiąt metrów na zachód, raz na wschód. Działania wojenne zmieniły na dobre krajobraz Flandrii.

Również w trakcie 80. edycji pamięć o I wojnie światowej będzie wszechobecna. Tym razem wyścig szczególnie chciałby podkreślić historyczną rolę nowozelandzkiego oddziału rowerzystów, który w 1916 roku dołączył do armii alianckiej. Z tego też względu szefowie Gandawa-Wevelgem postanowili stworzyć z kostki brukowej z Kemmelbergu specjalne trofeum i wygrawerować w nim symbol nowozelandzkiej paproci drzewiastej oraz skrót NZCC (New Zealand Cycling Corps).

Podczas oficjalnej prezentacji trasy trofeum wręczono Jackowi Bauerowi i Samowi Bewleyowi.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: