MŚ Bergen 2017. Tom Dumoulin: "Myślałem, że miernik mocy nawala"

Tom Dumoulin

Tom Dumoulin w świetnym stylu zdobył złoto mistrzostw świata w wyścigu jazdy indywidualnej na czas w norweskim Bergen.

Po brązowym medalu w 2014 roku, oraz srebrze na zeszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Rio dzisiejszy wyczyn Holendra jest jego jednym z największych sukcesów w karierze.

Nie mogę uwierzyć w to co się stało, to naprawdę niesamowite. Myślałem, że mój miernik mocy nawala, ponieważ wskazywał za wysokie dane. Czułem się naprawdę dobrze. Były ciężkie momenty, głównie po tym jak zaczęło padać. Zwłaszcza na pierwszym kilometrze wspinaczki, moje tylne koło strasznie się ślizgało, ponieważ miałem opony specjalnie przygotowane pod czasówkę na suchym terenie

- powiedział 26-latek.

Dumoulin zdeklasował swoich rywali. Holender drugiego na mecie Primoza Roglica ze Słowenii pokonał o 58 sekund, a trzeciego Brytyjczyka Chrisa Froome'a - jednego z najlepszych czasowców na świecie - o 1:21.

Zdecydowałem się nie ryzykować ze zmianą roweru. Myślę, że jestem jednym z zawodników którzy naprawdę dobrze wspinają się, jadąc na rowerze do czasówek. Myślę, że była to właściwa decyzja

dodał.

To już drugi zloty medal w Bergen dla zawodnika jeżdżącego na co dzień w ekipie Sunweb. W niedzielę razem z kolegami z drużyny wygrał drużynową jazdę na czas.

Rok 2017 jest to jeden z najlepszych sezonów dla Holendra. W maju zwyciężył w klasyfikacji generalnej wyścigu Giro d'Italia. Tym samym Dumoulin jest pierwszym od 18 lat zwycięzcą Wielkiego Touru, który zdobywa tęczową koszulkę w jeździe indywidualnej na czas, a także pierwszym Holendrem, któremu udało się wywalczyć ten medal.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Karol

    21 września 2017, 10:22 o 10:22

    Rośnie nowy król peletonu.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: