Brent Copeland: "za trzy lata chcemy być mega-ekipą"

Dyrektor ekipy Bahrain-Merida Brent Copeland zapowiedział plany na przyszłość początkującej ekipy z Zatoki Perskiej. 

Dzięki wsparciu księcia Nassera bin Hamad Al Khalify, ekipa Bahrain-Merida rośnie w bardzo szybkim tempie. Już w pierwszym sezonie zatrudniła Vincenzo Nibaliego, dwukrotnego zwycięzcę Giro d'Italia oraz pierwszego kolarza Tour de France w 2014 i Vuelta a Espana 2010. W jej składzie są również m.in. Ion Izagirre, Franco Pelizotti oraz Giovanni Visconti. Copeland wyjawił, że grupa planuje zwiększyć swój budżet (który obecnie wynosi ok. 14 milionów euro rocznie) i osiągać dobre wyniki.

Taki jest pomysł. Patrząc na kolarzy jakich zatrudniliśmy oraz w jakim tempie udało się nam to zrealizować, wierzymy że jesteśmy na właściwej pozycji wyjściowej. 

Celem księcia jest dalszy rozwój drużyny oraz dobre wyniki. Książę nie jest on arogancki, posada liczne zobowiązania poza kolarstwem, lecz chce tego bo lubi wyzwania

- powiedział w rozmowie z portalem "Cyclingweekly".

W przyszłości, chcemy stworzyć grupę kolarzy, którzy skupią się na wyścigach klasycznych. Obecnie celujemy w klasyfikacje generalne Wielkich Tourów, ale mamy też aspiracje wygrywać w jednodniówkach. Planujemy też zatrudnienie kolarzy z Bahrajnu i w tym celu współpracujemy z narodowym związkiem kolarskim (BCA), aby znaleźć kolarzy z tego kraju. Owszem, fajnie jest zakupienie kogoś za wiele milionów, bo cieszą się sponsorzy, ale znalezienie kolarza znikąd jest jeszcze lepsze. Wtedy satysfakcja jest znacznie większa

- zdradził.

W Bahrajnie kibice powoli zaczynają nastawiać się pozytywnie wobec kolarstwa. Dziś rano razem z kolarzami na przejażdżce stawiło się ich ponad 400. Wspólna jazda trwała trzy godziny.

Chcemy stworzyć sobie dobrą pozycję i dobrze wszystko zorganizować. Jeżeli kolarze zobaczą nasze starania, na pewno odwdzięczą się dobrymi wynikami

- zakończył.