Marek Konwa na podium zawodów TOI TOI CUP w Czechach

Marek Konwa zajął trzecie miejsce w elicie w rozgrywanym w miniony weekend wyścigu TOI TOI CUP w czeskich Jabkenicach.

Rozgrywane w odległości 60 km od Pragi zawody w randze UCI C2 były dziesiątymi z tegorocznego cyklu pucharu TOI TOI CUP. Wysokie miejsce zawodnika Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team pozwala z optymizmem czekać na przyszłotygodniowe, ostatnie już zawody czeskiego pucharu, mające kategorię UCI C1.

Praktycznie wszystkie edycję są rozgrywane w okolicach Pragi, gdzie mam około 450 km z domu. Ale co z tego na taki wyścig po prostu warto jechać, nawet jeśli będzie 1450 km! W następny weekend odbędzie się już niestety ostatnia edycja, tym razem 1 kategorii UCI. Na wyścigu od samego startu zaczyna się prawdziwie ściganie, nie ma chwili na oddech. No chyba, że spadek o kilka pozycji do tyłu nie robi nam różnicy. Tylko odrobienie potem 5 sekund straty jest po prostu czasem niemożliwe. Oderwałem się wraz z tzema Czechami od reszty stawki zaraz na początku, momentami miałem problem, żeby utrzymać koło na niektórych technicznych odcinkach. Ostatecznie w decydującej fazie, czyli na dwóch ostatnich rundach próbowałem nawet atakować. Tym razem się nie udało, ale bezpiecznie dojechałem na 3. pozycji z 3-sekundową stratą do zwycięzcy Radomira Simunka, drugi był Jan Nesvadba. Najbliższa sobota to finałowa edycja Pucharu Czech zaliczana do 1 kategorii UCI, na pewno będzie dużo więcej dobrych zawodników, więc zapowiada się ciekawe zakończenie cyklu!

- opisał swój udany występ mistrz Polski w kolarstwie przełajowym. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: