MŚ Doha 2016: Hagen zatrzymał Kristoffa?

Rzadko się zdarza, by dwóch reprezentantów tego samego kraju na mistrzostwach świata, którego do tego decydują się w sprincie, zajmowali w klasyfikacji końcowej miejsca obok siebie. A tak właśnie w Dausze stało się z Norwegami.

Edvald Boasson Hagen uplasował się na szóstej lokacie tuż przed Alexandrem Kristoffem. Panowie po wyścigu mieli do siebie pretensje. Pierwotna taktyka zakładała, że najpóźniej na 400 metrów przed kreską Hagen miał ciągnąć Kristoffa.

Eddie miał mnie na kole, krzyczałem do niego, by w końcu zaczął ten sprint. Ale nie reagował, zbyt długo czekał

– mówił Kristoff. Kiedy zawodnik Katusha przyspieszył, Hagen… również przyspieszył.

Bujało go na mój tor jazdy, przez co mnie przyhamował, a mój rytm został przerwany. Miałem takie wrażenie, że on jedzie na własny rachunek

– dodał Kristoff.

Jego rodak nie zgadza się ze słowami krytyki.

Ciężko jest znaleźć ten odpowiedni moment. Nieraz ruszasz za późno, nieraz za wcześnie. Próbowałem wszystkiego, ale ostatecznie nasza dwójka była spóźniona i obyło się bez medalu

– tłumaczył kolarz Dimension Data.

banner