UCI broni TUE

tablica z numerami zawodników, którzy stawić się mają na kontroli antydopingowej, na mecie wyścigu Bałtyk-Karkonosze

Międzynarodowa Unia Kolarska broni programu TUE czyli „wyłączenia dla celów terapeutycznych” pewnych zabronionych substancji.

Po tym, jak rosyjscy hakerzy z grupy Fancy Bears wykradli z systemu ADAMS m.in. dane Chrisa Froome’a oraz Bradleya Wigginsa, z których wynika, że obaj korzystali kilka razy z TUE, o sprawie „wyłączenia” znowu zrobiło się głośno.

Nie od dziś wiadomo, że TUE często jest nadużywany. Takiego zdania byli m.in. świadkowie, którzy zostali przesłuchani przez tzw. komisję prawdy (CIRC).

UCI, podobnie jak Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) i inne instytucje antydopingowe, potępia ujawniania osobistych danych po atakach w sieci. UCI wierzy i ufa WADA, że zrobi wszystko, by nie dopuścić do następnych i zapewnić bezpieczeństwo ADAMS-owi

– można przeczytać w oficjalnym komunikacie prasowym.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: