Vuelta a Espana 2016: "drzwiczki" Jean-Pierre Druckera

Czy dzisiejszym zwycięstwem na 16. etapie Vuelta a Espana Jean-Pierre Drucker zapewnił sobie przedłużenie kontraktu z BMC Racing? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Luksemburczyk odniósł największy sukces w swojej karierze.

30-latek dla amerykańskiej drużyny jeździ od zeszłego roku, wcześniej przez trzy sezony reprezentował Accent.jobs/Wanty, karierę zaczynał w 2008 roku w koszulce kontynentalnej Fidea Cycling. W ostatnim sezonie w sprincie z sześcioosobowej grupki wygrał Prudential RideLondon. Na kresce pokonał m.in. Bena Swifta (Sky) oraz Sepa Vanmarcke (LottoNL-Jumbo).

W poniedziałek w Peniscola  w podobnej sytuacji okazał się szybszy od dwóch Niemców: Rüdigera Seliga (Katusha) oraz Nikiasa Arndta (Giant-Alpecin).

Zawsze wierzyłem w to, że uda mi się wygrać ważny wyścig. Zawsze wierzyłem w moje zdolności sprinterskie. Byłem przekonany, że kiedyś przyjdzie ten dzień, w którym mi się uda. Osiągnąłem swój cel, teraz będę jechał dalej bez większego stresu

– mówił na mecie Drucker.

Końcówka była nieco chaotyczna. Trzeba było złapać odpowiednie tylne koło. Miałem przy sobie Danilo Wyssa, który wykonał kawałek świetnej roboty rozprowadzając mnie na ostatnim kilometrze. Wtedy pozostało mi tylko wierzyć w to, że otworzą się przede mną  drzwiczki i droga do mety będzie wolna. Otworzyły się

– dodał.

Liderem w generalce pozostał Nairo Quintana (Movistar), Chris Froome jest drugi ze stratą 3:37 min.

Jedziemy dalej, nie poddajemy się po wczorajszym dniu, który okazał się dla wszystkich bardzo trudny. Takie jest jednak kolarstwo, sytuacja potrafi się zmienić radykalnie z sekundy na sekundę

– oznajmił Brytyjczyk.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: