Vuelta a Espana 2016: Alberto Contador mierzy w zwycięstwo

Czwarta czerwona koszulka w Madrycie na celowniku "El Pistolero".

Alberto Contador po raz drugi w karierze wystartuje w Vuelta a Espana po nieudanym Tour de France. Podobnie jak w 2014 roku, Hiszpan po wycofaniu się z "Wielkiej Pętli" koncentruje się na starcie w hiszpańskim Grand Tourze.

"El Pistolero" z rywalizacji we Francji wykluczyły upadki na pierwszych etapach. Poobijany lider rkipyTinkoff wycofał się po 9 dniach ścigania i został zmuszony do reorganizacji planów startowych. Z programu wypadł udział w igrzyskach olimpijskich, a cała uwaga 33-latka skupiła się na wyścigu do Madrytu.

Czas bez rywalizacji po Tourze był szczególnie dokuczliwy. To był mój cel numer jeden, a zacząłem źle i rywalizacji nie skończyłem. To wspomnienie powraca i jest psychologicznie trudnym wyzwaniem. Fizycznie też nie było łatwo - nie mogłem trenować, ale wciąż musiałem trzymać dietę, wyjście z trybu wyścigowego nie jest proste

- wyjaśnił w wywiadzie zamieszonym, jak zwykle przed każdym z Grand Tourów, na stronie ekipy Tinkoff.

Rosyjska grupa z końcem sezonu zwija żagle i kończy działalność, a Vuelta będzie ostatnim trzytygodniową przygodą Contadora w barwach zespołu, z którym przeżywał wzloty i upadki od 2011 roku. Hiszpan wyścig wygrywał już w latach 2008, 2012 i 2014.

Moim celem jest oczywiście walka o zwycięstwo. Taki jest plan, z którym jadę do Galicji, zobaczymy dokąd nas to zaprowadzi. Konkurencja jest bardzo silna i w bardzo dobrych składach. Mam nadzieję, że będę miał nieco więcej szczęścia by cieszyć się wyścigiem i fanami

- zaznaczył.

To nie jest kwestia rewanżu. Vuelta to nowy wyścig, zaczynam od zera i mam nadzieję na lepszy start niż w lipcu.

Po wycofaniu się z Tour de France Contador miał 20 dni przerwy, po czym ściganie wznowił na trasie Clasica San Sebastian i Vuelta a Burgos. Pięciodniową etapówkę wygrał na ostatnim etapie, a sześć dni ścigania pozwoliło na przetarcie przed trzema wymagającymi tygodniami na północy Półwyspu Iberyjskiego.

Nie miałem wielu okazji sprawdzenia się, jedyną możliwością byłą Vuelta a Burgos. Od tego czasu skupiłem się na wypoczynku i specjalistycznym treningu. Vuelta to jednak inne wyzwanie niż kilkudniowa etapówka - zarówno jeśli chodzi o czas, jak i o konkurencję. Zobaczymy co będzie się działo, pojedziemy z dnia na dzień, bo dużo nie można przewidzieć.

Obsada hiszpańskiego wyścigu dopisze - na starcie pojawi się zwycięzca Tour de France Christopher Froome (Team Sky), a także Nairo Quintana (Movistar Team), Steven Kruijswijk (Team LottoNL - Jumbo) czy Andrew Talansky (Cannondale-Drapac) oraz Tejay van Garderen i Samuel Sanchez (BMC).

Contador w analizie trasy zaznaczył, że bardziej obawia się jednak kolarzy lubiących krótkie i strome podjazdy, którzy potrafią świetnie wspinać się na ściankach północy Hiszpanii. Tu wspomnieć należy młode wilki - Simona Yatesa i Estebana Chavesa (obaj Orica-BikeExchange) oraz Louisa Meintjesa (Lampre-Merida) - oraz weterana Alejandro Valverde (Movistar Team), który zaliczy swój trzeci wyścig trzytygodniowy w tym roku.

Mmay trochę typowych dla Vuelty etapów z krótkimi i eksplozywnymi finiszami, które nie są poprzedzone żadnymi górskimi przełęczami. To trochę jak w klasykach, komplikuje to sprawy, bo można sporo stracić jeśli ma się zły dzień lub walczy się z o wiele bardziej eksplozywnymi rywalami. Trudno będzie takich zawodników kontrolować, ale trasa mi się podoba - zwiastuje show, a to ważne by ludzie cieszyli się zmaganiami

- analizował "El Pistolero".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: