Tour de France 2016: Froome: "jestem w świetnej formie"

fot. Kuba Zimoch / rowery.org

Lider Team Sky zadowolony z przygotowanej formy i skupionej wokół siebie drużyny.

Po raz czwarty z rzędu od samego początku Tour de France w świetle reflektorów znajduje się Christopher Froome. Lider zespołu Sky, który na trasie "Wielkiej Pętli" błysnął w 2012 roku, a od 2013 roku regularnie jest najjaśniejszą gwiazdą wyścigu, w normandzkim Mont-Saint-Michel był głównym obiektem zainteresowania mediów.

Po zwycięstwach we Francji w roku 2013 i 2015, Froome jest głównym kandydatem do sięgnięcia po maillot jaune na trasie 103. edycji Grand Boucle.

Czuję się zaszczycony stojąc na czele tej wspaniałej grupki kolarzy. Jestem w świetnej formie po Criterium du Dauphine i myślę, że jestem gotowy na ten Tour. Na tegorocznym wyścigu poziom jest wyższy niż w poprzednich edycjach. Mamy więcej przeciwników, którzy są na bardzo wysokim poziomie

- mówił Brytyjczyk na konferencji prasowej przed startem wyścigu.

Wygrana w Tour de France po raz trzeci w karierze to najważniejszy cel Froome'a. Brytyjczyk w latach 2013 i 2015 miewał problemy w trzecim tygodniu wyścigu, co w tym roku ma się już nie powtórzyć. W tym roku przygotowania do Touru zostały opóźnione - Froome startował mniej i formę złapał dopiero w czerwcu, wygrywając Criterium du Dauphine.

W poprzednich sezonach łapałem formę wiosną i próbowałem utrzymać ją jak najdłużej. Tym razem jest inaczej, czuję, że dopiero co wskoczyłem na swój poziom. Mam nadzieję, że dzięki tej strategii będę w formie po Tourze i na igrzyskach olimpijskich

- podkreślił Froome, który jak wielu zawodników myśli też o walce o medale podczas sierpniowej olimpiady.

Urodzony w Kenii zawodnik w rozważaniach przedstartowych zaznaczył, że jego największą troską są kolarze specjalizujący się w jeździe po górach. Nazwiska nie padły, ale słowa 31-latka, który sam zalicza się do grupy najlepszych wspinaczy w peletonie, zabrzmiały jak zawoalowana aluzja do Nairo Quintany (Movistar Team).

To trasa dla górali. Nawet jeśli popatrzymy na czasówki - tam też cały czas jest do góry, a to teren na którym dobrze wypadną górale. Stąd też dobór ekipy - tutaj wszyscy potrafią się wspinać. Tour to wyścig, w którym wydarzyć się może wszystko. Poza naszą kontrolą pozostaje wiele czynników, ale jedziemy jako zespół. Mamy potencjał by zakończyć tę misję powodzeniem

- mówił lider Team Sky.

fot. ASO/B.Bade

fot. ASO/B.Bade

Zespół zbudowany wokół dwukrotnego triumfatora "Wielkiej Pętli" opiera się na kolarzach takich jak Geraint Thomas, Wouter Poels, Mikel Landa, Mikel Nieve czy Sergio Henao.

Czynnikiem definiującym tę dziewiątkę jest zespołowa siła. Jestem przekonany, że każdy z nich na jednym z wyścigów był liderem ekipy, więc wszyscy wiedzą co to znaczy gdy inni pracują na nich

- puentował Dave Brailsford, manager zespołu.

Najważniejszym ogniwem tego łańcucha zdaje się być Walijczyk Geraint Thomas, który przed rokiem pełnił funkcję najbliższego przybocznego Froome'a i do 19. etapu zajmował nawet czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. W tym roku 30-latek świetnie wypadał w imprezach etapowych - wygrał Volta ao Algarve i Paryż-Nicea - ale kolejne imprezy nie dały potwierdzeni, którego szukał.

Tour de Suisse nie poszło po mojej myśli. Nie jechałem źle, po prostu nie tak dobrze jak chciałem. To był spory zawód, ale odpocząłem, jestem świeższy i gotowy by pracować na Chrisa. Jeśli będę się dobrze czuł i jechał z najlepszymi w górach, to dobrze, ale wszystko ponad to będzie bonusem. Nie myślę o jeździe na siebie

- mówił Thomas na konferencji.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: