Doping mechaniczny na Strade Bianche i Settimana Coppi e Bartali?

Włoscy dziennikarze na tropie oszustw w zawodowym peletonie.

Włoska telewizja "Stade 2" oraz dziennik "Corriere della Sera" opublikowały wczoraj wyniki śledztwa w sprawie stosowania dopingu mechanicznego w zawodowym peletonie. Według dziennikarzy silniczki elektryczne mogły być obecne podczas tegorocznych wyścigów Strade Bianche i Settimana Internationale Coppi e Bartali.

Dziennikarze twierdzą, że badanie przeprowadzone kamerą termowizyjną wykazało obecność siedmiu źródeł ciepła, które mają reprezentować użyte przez zawodników silniczki. Pięć z nich miało znajdować się w rurach podsiodłowych, dwa w piastach.

Wiarygodność eksperymentu potwierdzili niezależni eksperci, którzy wykluczyli by źródło ciepła wytwarzane było przez części roweru inne niż zabroniony silniczek.

Materiały nie ujawniły nazwisk, zakwestionowały za to efektywność skanowania rowerów przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI).

Śledztwo dotarło też do węgierskiego inżyniera Istvana Varjasa, który ma specjalizować się w montażu i produkcji zabronionego systemu. Ten wyjaśnić miał, że nowoczesne urządzenia wspomagające mogą mieć zaledwie 5 centymetrów długości i produkować do 250 watów, a ich poprzednicy w peletonie mogli pojawiać się już od 1998 roku. Pierwsze silniczki miały najbardziej pomagać zawodnikom preferującym wyższe kadencje.

Varjas potwierdzić także miał rewelacje "La Gazzetta dello Sport", która w lutym tego roku informowała, że najbardziej zaawansowaną metodą dopingu mechanicznego są karbonowe koła elektromagnetyczne, w których zamontowano system oparty o magnesy neodymowe, który po aktywacji może dodać do 60 watów.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: