Richie Porte rekordzistą na przełęczy Madone

Australijczyk po swoim spektakularnym zwycięstwie w Paryż-Nicea zdradza sekret, że obecny rekord wjazdu na Col de la Madone należy właśnie do niego.

Porte na leżącą niedaleko Monako przełęcz udał się razem z Chrisem Froome'em przed zeszłorocznym Tour de France. 13,75-km (średnio 6,6%) zbocze pokonał wówczas w czasie 29:40, podczas, gdy wynik jego kolegi z Team Sky wynosi 30:09.

Col de la Madone rozsławił Lance Armstrong, który pod okiem doktora Michele Ferrariego, testował tam swoją formę przed "Wielką Pętlą". Najlepszy wynik Amerykanina, poprawiający osiągnięcie Tony Romingera (31:30) wynosi 30:47 z 1999 roku. Później pokazał się tam Tom Danielson (30:24), a w ostatnich latach stał się ulubionym benczmarkiem dla kolarzy Sky.

W 2013 roku podjechałem tam w 30:14 lub 30:24, następnie Froomey zapisał 30:09, ale zeszłego roku zrobiłem to w 29:40. To było przed Tourem, więc tak naprawdę wyścig rozpocząłem w dobrej formie

- cytuje Porte "Cyclingweekly".

Ubiegłoroczny Tour nie był jednak udany dla "Diabła z Tasmanii". Po wycofaniu się Froome'a, był planem "B" drużyny, jednak na niewiele się to zdało. Chorował i przyjechał do Paryża dopiero na 23. miejscu.

fot. ASO/G.Demouveaux

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: