Andrew Talansky nastawiony na "Wielką Pętlę"

Andrew Talansky w ostatnich dwóch latach wyrósł na jeden z filarów grupy Cannondale-Garmin. W nowym sezonie chciałby uregulować rachunki za nieudany zeszłoroczny Tour de France.

26-letni Amerykanin po dość zaskakującym i trochę szczęśliwym zwycięstwie w Criterium du Dauphine pojechał do Francji z zamiarem poprawienia 10. lokaty z 2013 roku, ale po kilku bolesnych upadkach, jak nie pyszny, opuścił trasę wyścigu. W tym roku nadejdzie czas rewanżu.

Tour to niekwestionowany mój wielki cel. Chcę pokazać na co mnie tam stać, pojechać swój własny wyścig. Co to oznacza dopiero się przekonamy, ale top 10 jest dla mnie minimum. Jeżeli wszystko zagra to twierdzę, że w lipcu stać mnie na wielki wynik

- powiedział serwisowi Cyclingnews.

Talansky po drodze do Wielkiej Pętli zamierza z dobrej strony pokazać się w Paryż-Nicea, Volta a Catalunya, Vuelta al Pais Vasco i ponownie w Criterium du Dauphine.

fot. Cannondale-Garmin

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: