Aleksander Winokurow szukał pomocy u Michele Ferrariego?

Aleksander Winokurow miał kontaktować się z dr. Michele Ferrarim, jak wynika ze śledztwa prokuratury w Padwie.

Po czterech latach główny śledczy Benedetto Roberti przedstawił wyniki swojego dochodzenia. O całej sprawie donosi La Repubblica.

550-stronicowy raport Roberti przesłał do Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (CONI). Na kartach protokołu wymieniane są liczne nazwiska zawodników, w tym teamu Astana oraz innych współpracowników kazaskiej ekipy. Zarzuty? Nie tylko doping. Chodzi też o malwersacje podatkowe i pranie brudnych pieniędzy. W gronie podejrzanych znaleźli się również biatloniści i triatloniści.

Konkretnie Roberti wskazuje Michele Scarponiego, Denisa Menchova, Alexandra Kolobneva, Vladimira Guseva, Vladimira Karpetsa, Mikhaila Ignatieva, Evgeniego Petrova i Alberto Ongarato.

Roberti dotarł do nagranych rozmów telefonicznych między Winokurowema synem „doktora zło”, który jest dożywotnio zawieszony, Sergio. Prosi w nich, by Ferrari wziął pod opiekę dwunastu jego kolarzy. Podobno nazwisko Vincenzo Nibalego w tym kontekście nie padło. Co jednak nie zmienia faktu, że trener „Rekina z Mesyny” Paolo Slongo szukał u „dottore EPO” porady.

Ferrari oprócz „Vino” w latach 2008-2011 „pomagał” Scarponiemu i Filippo Pozzato.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: