Nairo Quintana pozostaje w defensywie

Wśród zawodników, którzy zmagali się ze słabościami, walcząc o pozostanie w zasadniczej grupie podczas weekendowych etapów Giro d'Italia znajdował się Nairo Quintana.

Lider grupy Movistar przetrzymał bez strat dwa pierwsze górskie sprawdziany, niemniej ma co już odrabiać, ponieważ do lidera Cadela Evansa (BMC Racing) w klasyfikacji generalnej brakuje mu 1:45. Kolumbijczyk nie ukrywa, że czuje się źle, odczuwając skutki upadku na etapie do Monte Cassino.

W niedzielę przyjechałem w grupie faworytów, ale nogi pracowały ciężko. Nie byłem w stanie odpowiedzieć na atak Domenico Pozzovivo, który świetnie prezentuje się na podjazdach

- powiedział 24-letni Kolumbijczyk.

Przedstartowy faworyt do zwycięstwa w Giro d'Italia liczy, że w drugiej części wyścigu odnajdzie w sobie moc.

Nie czuję się tak, jakbym tego sobie życzył. Kontuzja daje się we znaki, zwłaszcza w momentach, gdy odpowiadałem na ataki odczuwałem dokuczliwy ból. Mam nadzieję, że dojdę do siebie, a pomoże mi w tym dzień odpoczynku.

Quintana ma czas do czwartkowego 12. etapu, który poprowadzi na trudnej trasie jazdy indywidualnej z Barbaresco do Barolo (41,9 km).

fot. Movistar Team

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: