Giro d'Italia: Weening gra w pokera, Evans stawia na swoich

Pieter Weening jest pierwszym kolarzem, który jako uciekinier wygrał etap tegorocznego Giro d’Italia.

Na kresce Holender wyprzedził Davide’a Malacarne (Europcar).

Wiedzieliśmy, że mamy sporą przewagę i możemy między sobą pograć w pokera. Na 800 metrów do mety to Malacarne prowadził, ale to ja okazałem się mocniejszy. Próbowałem Davide'a zgubić, lecz nie udało się. Nie chciałem dopuścić do sprintu między nami, do którego jednak doszło. Wiedziałem, że jeśli chce się myśleć o wygranej, trzeba zaatakować przed podjazdem. Bo jeśli jeden odskoczy, reszta z tyłu nie będzie współpracować. Na rondzie zauważyłem, że wszyscy wybrali złą drogą, więc dodałem gazu i zaatakowałem

– powiedział reprezentant australijskiego teamu Orica-GreenEdge.

Koszulkę lidera klasyfikacji generalnej utrzymał Cadel Evans (BMC Racing), który był zadowolony z dyspozycji i jazdy swoich drużynowych kolegów.

Jestem z nich dumny, bardzo mi dzisiaj pomagali. Etap bardzo dobrze się dla nas ułożył. Bardzo długo nie mogła uformować się grupa uciekinierów, ponieważ silnie wiało. Kiedy jednak odjechali, okazało się, że najgroźniejszy w niej jest Malacarne ze stratą ponad dziewięciu minut. Uspokoiliśmy się

– stwierdził Evans.

fot. Lapresse

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: