Jak Vaughters Obamę na wyścig zapraszał

Wyścig Dwars Door Vlaanderen najprawdopodobniej będzie musiał wykorzystać trasę awaryjną. A wszystko przez prezydenta USA - Baracka Obamę.

Co ma prezydent USA do wyścigu we Flandrii? W teorii nic, w praktyce sporo. Obama w przyszłym tygodniu rozpoczyna wizytę w Europie, a na jego trasie znajdzie się Belgia, Holandia i Rzym. W dniach 24-25 marca prezydent weźmie udział w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego w Holandii, a 26 marca pojawi się na spotkaniu z przywódcami Unii Europejskiej w Brukseli.

Belgijska prasa już od tygodnia mówiła o tym, że podczas wizyty prezydent będzie chciał oddać hołd Amerykanom poległym na polach Flandrii w I wojnie światowej. Miejsce wizyty mogło być tylko jedno - Waregem - gdzie znajduje się jedyny w Belgii, a zarazem najmniejszy w Europie, amerykański cmentarz wojskowy.

26 marca, środa, to także termin rozegrania Dwars Door Vlaanderen - belgijskiego wyścigu jednodniowego (1.HC), w tym roku na brukach Flandrii goszczącego już po raz 69. Organizatorzy imprezy już od jakiegoś czasu zapowiadali, że w stulecie wybuchu wojny chcą uczcić pamięć poległych - trasa wiedzie obok wojennych cmentarzy, przez 11 podjazdów, a finisz zaplanowano po południu w Waregem.

Tym samym Waregem. Amerykański cmentarz ma pojawić się przy trasie po około 70 kilometrach, a na kreskę kolarze finiszowali będą w centrum miasteczka. Wszystko to koliduje oczywiście z możliwą wizytą prezydenta, dlatego też komitet organizacyjny przygotował już alternatywną trasę, omijającą cmentarz. Możliwą, bo amerykańska administracja nie potwierdziła wizyty.

Refleksem wykazał się jedynie rodak prezydenta - szef amerykańskiej ekipy Garmin-Sharp - Jonathan Vaughtes. Znany z ciętego języka i sporego poczucia humoru Amerykanin, za pomocą Twittera zaprosił prezydenta do obejrzenia wyścigu.

vaughtersHej @BarackObama - napisał Vaughters, zwracając się do oficjalnego konta prezydenta. - Powinieneś przyjechać i obejrzeć wyścig w Waregem po oddaniu hołdu weteranom wojny. Załatwimy Ci opancerzone auto.

Biały Dom nie odniósł się do propozycji byłego kolarza, wątpliwe także by Obama zamienił swoją limuzynę, zwaną "Bestią", na samochód kolumny wyścigu...

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: