Hiszpańscy kolarze przejechali trasą MŚ w Ponferradzie

Organizatorzy przyszłorocznych mistrzostw świata w Ponferradzie zaprosili na zaplanowaną trasę wyścigów byłe gwiazdy hiszpańskiego kolarstwa. Oscar Freire, Abraham Olano, Miguel Indurain, Igor Astarloa i Pedro Delgado mogli przekonać się o jej charakterystyce, a następnie wskazać potencjalnych kandydatów do założenia tęczowej koszulki.

Przypomnijmy, że rywalizacja przebiegać będzie na rundzie o długości 18,2 km. Po 3 km rozpoczyna się 5,1-km podjazd o niewielkim nachyleniu, natomiast 5,6 km przed kreską znajduje się 1,2-km wzniesienie liczące średnio 5,8% (max. 10%). Kolarska elita 28 września zaliczy 14 pętli, łącznie 254,8 km.

Oscar Freire, który trzykrotnie zdobył tytuł mistrza świata (1999, 2001 i 2004), po przejechaniu rundy żałował, że zawiesił już rower na kołku.

Trasa byłaby dla mnie idealna. Nie ma na niej trudnych podjazdów. Teraz powinni się liczyć Sagan, Boasson Hagen, Gilbert, Valverde, Cancellara... Mógłbym podać ze trzydzieści nazwisk. Pętla otwiera szansę zarówno dla tych, którzy liczą na trudne warunki jazdy, jak i dla grupy co woli poczekać na sprint z około 50-osobowej czołówki

- stwierdził.

Kluczem do zwycięstwa  będzie pilnowanie czoła wyścigu w czasie pokonywania ostatniego podjazdu.

Trzeba utrzymać się w pierwszej dwudziestce, ponieważ dalej jest szybki i techniczny zjazd do mety. Ostatnia prosta jest płaska i liczy pół kilometra długości. Pętla trochę przypomina tą ze Salzburga, niemniej sprinterzy jak Greipel czy Cavendish mogą pozbyć się wszelkich złudzeń.

Pięciokrotny zwycięzca Tour de France i mistrz świata w jeździe na czas, Miguel Indurain, typuje rozstrzygnięcie z większej grupy.

Walkę powinien zakończyć sprint dziesięciu do piętnastu kolarzy. Zapomnijmy o pojedynku takiego jak we Florencji. To nie będą najtrudniejsze mistrzostwa, ale jest kilka ciężkich fragmentów.

Według innego mistrza świata, Abrahama Olano, wielkim faworytem będzie Peter Sagan.

To bardzo, bardzo szybka pętla. Zjazdy porozciągają peleton, nie dając czasu na przegrupowania. Średnia prędkość zapowiada się na bardzo wysoką, co podmęczy zawodników i zmniejszy peleton w finale.

Zwycięzca Tour de France, Pedro Delgado, zwrócił natomiast uwagę na możliwość opadów deszczu, co nie pozostałoby bez wpływu na wydarzenia.

Pętla nie stanowiła dla mnie zaskoczenia, mniej więcej tego właśnie się spodziewałem. Hiszpańska reprezentacja powinna postarać się utrudnić warunki, ale dla mnie najważniejszym czynnikiem będzie stan jezdni. Gdy popada, kręty, szybki zjazd prawdopodobnie dokona selekcji. Przy sprzyjających warunkach możemy zobaczyć finisz z około 30-osobowej grupy.

fot. Josu Garai