Organizatorzy MŚ w Ponferradzie stracili do 9 mln euro

Według hiszpańskiej prasy organizatorzy zeszłorocznych szosowych mistrzostw świata w Ponferradzie, które tak wspaniale zakończyły się dla biało-czerwonych, stracili nawet dziewięć milionów euro.

Ponferrada, miasto leżące 100 km na zachód od Leon, zamiast zarobić na czempionacie, jest „w plecy” od 2,7 do 9 mln euro. Prawidłową cyferkę poznamy dopiero jesienią. Tak czy siak, chodzi o prawie 20% rocznego budżetu władz miasta.

Na długo przed wrześniowymi mistrzostwami było wiadomo, że Hiszpanie mają problemy finansowe. Wtedy w sukurs organizatorom przyszedł region Kastylii oraz Leon, który wysupł nieco grosza. Całkowity koszt MŚ miał wynieść 11 mln euro, z czego 5 mln euro wpłynęło na konto UCI. Podobno wszyscy sponsorzy czempionatu, a było ich siedmiu, wspomogli MŚ jedynie kwotą 1,4 mln euro.

Na sprzedaży biletów organizatorzy zarobili jedynie około 32 tys. euro. Nikomu się nie chciało jechać do „zabitej dechami” Ponferrady, tak daleko leżącej od dróg komunikacyjnych. Tym bardziej, że na miejscu, jak donoszono, rządzi „mafia hotelowa”.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: