Mediolan-San Remo 2020. 12 aktorów pierwszego planu

Julian Alaphilippe triumfuje na kresce Mediolan-San Remo

W sobotę po raz 111. na trasę Mediolan-San Remo wyruszą śmiałkowie chętni do zdobycia sławy i uznania. Oto faworyci.

Wyścig odbywa się w nietypowych warunkach: w sierpniowym skwarze, ze zmienioną trasą, w zgodzie z protokołami sanitarnymi, na dłuższym dystansie oraz w sześcioosobowych składach.

Siedem godzin świetnego widowiska gwarantowane, spodziewamy się otwartego wyścigu i niespodzianek na mecie.

Oto 12 kolarzy, których historię startów w wyścigu i ambicje w tym dziwnym sezonie warto przyswoić przed włączeniem transmisji.

Wout van Aert (Jumbo-Visma)

Belg wyrósł na głównego faworyta wyścigu: w znakomitym stylu wygrał samotnie Strade Bianche, a w tygodniu zafiniszował na podium w sprinterskiej edycji semiklasyku Mediolan-Turyn.

Mediolan-San Remo to naprawdę specyficzny wyścig ze względu na liczbę kilometrów do pokonania. Normalnie powinienem pokonywać podjazdy łatwiej i szybciej od najlepszych sprinterów i to powinno mnie premiować na finiszu. Z drugiej strony mam także inne karty, którymi mogę grać. W zeszłym roku zabrałem się z mała grupką na Poggio. Zawsze lepiej jest mieć więcej niż opcji niż rywale

– mówił van Aert.

Peter Sagan (Bora-hansgrohe)

Sagan jest faworytem każdego możliwego scenariusza, ale La Classicissima pozostaje wciąż niezdobyta przez trzykrotnego mistrza świata. Słowak wielokrotnie był bardzo blisko sukcesu, ale na jego drodze zawsze stawali rywale, którzy tego dnia okazywali się silniejsi.

Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix)

Holender nie podbił Strade Bianche przez defekty i w sobotę postara się wrócić na zwycięską ścieżkę. Kolarz Alpecin-Fenix chciałby pójść śladami jego dziadka Raymonda Poulidora, który wygrał wyścig w swoim debiutanckim starcie.

Nie boję się upałów. Zdecydowanie wolę słońce od zimna. Sądzę, że jestem w stanie walczyć o zwycięstwo w tak długim wyścigu. W Holandii i Belgii startowałem w takich wyścigach i w finale zawsze byłem konkurencyjny. Nastawiam się na ciężki wyścig. Wszyscy będą chcieli zgubić sprinterów.

– powiedział przełajowy mistrz świata w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport".

Caleb Ewan i Philippe Gilbert (Lotto Soudal)

Philppe Gilbert chciałby dołączyć do grona kolarzy, którzy przynajmniej jeden raz wygrali każdy z pięciu monumentów. W tym roku Belg, któremu do pełni szczęścia brakuje triumfu na via Roma w San Remo, stworzy duet z Calebem Ewanem. Formacja Lotto Soudal w sobotę będzie więc grać na dwa scenariusze: masowy finisz i akcje zaczepne.

Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick-Step)

Obrońca tytułu z pewnością chciałby powtórzyć swój wyczyn z zeszłego roku. Sztuka ta może być jedną trudną do ponownego zagrania, ponieważ Francuz szykują formę na dalszą część sezonu. Specjaliści od solowych akcji: Bob Jungels i Kasper Asgreen powinni postarać się zmieszać szyki rywalom, a sześcioosobowe składy mogą odegrać w tym kluczową rolę.

Alberto Bettiol (EF Pro Cycling)

W zeszłym roku Bettiol zajął 4. miejsce w E3 BinckBank Classic, najważniejszym sprawdzianie przed wygranym przez niego monumentem Ronde van Vlaanderen. Czy scenariusz może się powtórzyć? Włoch zakończył Strade Bianche tuż za podium, mimo że w grupie faworytów pracował zdecydowanie za dużo.

W sobotę kolarz EF Pro Cycling może być jednym z głównych aktorów na Poggio w drodze po swój drugi triumf w karierze, szczególnie, że w zespole Jonathana Vaughtersa brakuje rasowego sprintera.

Arnaud Demare (Groupama-FDJ)

Po pandemicznej przerwie francuski sprinter prezentuje wysoką formą. Demare odniósł zwycięstwo w prestiżowym semiklasyku Mediolan-Turyn dzięki znakomitej pracy zespołowych kolegów, którzy podali mu sukces na tacy. W sobotę będzie chciał zmazać z kolarskiego resume słowo "kontrowersje", występujące za każdym razem gdy wymieniany jest jako triumfator Mediolan-San Remo.

Alexander Kristoff i Davide Formolo (UAE-Team Emirates)

W zawodowym peletonie nie ma kolarza, który sztukę długiego finiszu po wyczerpującym dniu opanował lepiej niż Alexander Kristoff. Norweg w takim właśnie stylu sięgnął po zwycięstwo w Mediolan-San Remo ponad sześć lat temu. Emiraty powinny powtórzyć taktykę z zeszłorocznej edycji Gandawa-Wevelgem, kiedy to starszy z duetu Gaviria-Kristoff finiszował po zwycięstwo. W obwodzie pozostaje mistrz Włoch Davide Formolo, który przy licznych atakach może kontrolować sytuację i mieszać szyki rywalom.

Nacer Bouhanni (Team Arkea Samsic)

W 2016 roku Nacer Bouhanni był blisko sukcesu, ale na ostatnich metrach na via Roma zawiódł go sprzęt. Po nieudanym poprzednim roku w barwach Cofidisu lider Arkea-Samsic postara się wyrównać rachunki z włoskim klasykiem. "Bokser" ponownie wydaje się bowiem zmotywowany i głodny zwycięstw.

Michał Kwiatkowski (Team Ineos)

Polak sezon wznowił ufny w to, że efekty ciężkiej pracy w czerwcu i lipcu pojawią się w sierpniu. Na trasie Strade Bianche brakowało, ale Kwiatkowski dojechał 12., natomiast na Gran Trittico Lombardo kręcił już wśród najlepszych.

"Kwiato" wie jak w San Remo wygrać, bo zrobił to już w 2017 roku, a jeśli zawiąże się akcja ofensywna we wcześniejszej fazie wyścigu, także powinien sobie poradzić, gdyż w przeszłości potrafił odjechać to z Gilbertem czy z Saganem po podium dużego klasyku.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: