Chris Froome: "muszę wrócić na swój poziom zanim zacznę rozmowy o byciu liderem"

Chris Froome nie porzucił marzenia o wygraniu pięciu edycji Tour de France i dołączeniu do grona najbardziej utytułowanych w historii. Brytyjczyk, obecnie przechodzący rehabilitację po czerwcowej kontuzji, pojawił się na prezentacji trasy 107. edycji "Wielkiej Pętli".

Trasa jest niezwykle trudna, prawdopodobnie najtrudniejsza od 5-6 lat. Jest dużo wspinaczek, dużo przewyższenia. Mamy więc liczne pola bitwy o generalkę, a wszystko skumuluje się na La Planche des Belles Filles. To będzie widowisko, jakiego nie było od lat

– ocenił lider Team Ineos przed kamerami francuskiej telewizji.

34-latek w tym sezonie nie ścigał się od czerwca. Wtedy do szpitala wysłała go kraksa na rekonesansie trasy czasówki podczas Criterium du Dauphine. Złamania biodra, łokcia, żeber, pęknięcia mostka i jednego z kręgów kręgosłupa do łóżka przykuły go na dłużej, ale nie na długo.

Froome przechodzi intensywny proces rehabilitacji i w sierpniu po raz pierwszy wsiadł na rower. Czterokrotny triumfator "Wielkiej Pętli" zapowiedział, że szykuje się na Tour de France oraz Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Tour po raz piąty był dla mnie wielkim celem, ale gdyby udało mi się tego dokonać po kraksie, która mogła zakończyć moją karierę... to byłoby niesamowite

– zaznaczył.

Brytyjczyk w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie z "France Televisions" powiedział także, że jego drużynowy kolega i zwycięzca tegorocznej edycji Touru, Egan Bernal, zadeklarował swoje wsparcie na drodze do piątego tytułu.

Powiedział, że jest gotowy [mi pomóc]. Ja muszę być [jednak] najmocniejszy. Jeśli on będzie najsilniejszy, będę się cieszył z jego zwycięstwa, bo tak to działa: wygrywa najsilniejszy

– wyjaśnił.

Team Ineos nie podał jeszcze rozkładów startowych swoich gwiazdorów, acz obecność w składzie Froome'a, Bernala i drugiego w tym roku Gerainta Thomasa, trzech zwycięzców "Wielkiej Pętli", będzie stanowiło wyzwanie taktyczne, ale i potencjalnie siłę zespołu, który dwa ostatnie wyścigi wygrał w Paryżu, startując z dwoma liderami.

Cieszę się, bo zaczynamy na znanych mi drogach w rejonie Nicei. Mamy bardzo silny zespół, z którego możemy wybierać. Póki co nic nie jest postanowione. Ja muszę wrócić na swój poziom zanim zacznę rozmowy o byciu liderem. Póki co idzie mi dobrze, jestem więc optymistą

– uciął spekulacje po prezentacji.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: