Gandawa-Wevelgem 2019. Luke Rowe: "przejście do tej czwórki kosztowało mnie rok życia"

Luke Rowe

Luke Rowe na trasie Gandawa-Wevelgem nie zapisał wyniku godnego uwagi, ale obecność Walijczyka w atakującej grupce i wysiłek włożony w jej prowadzenie to zwiastun formy pozwalającej z nadziejami patrzeć ku Ronde van Vlaanderen.

29-latek z Team Sky w tym roku został liderem brytyjskiej formacji na wiosenne klasyki na brukach. Zespół póki co wyniki zapisał tylko w mniejszych imprezach rangi 1.HC – drugą lokatę Owaina Doulla w Kuurne-Bruksela-Kuurne oraz drugie miejsce Kristoffera Halvorsena w Bredene Koksijde Classic. W wyścigach cyklu WorldTour, w których stawiał na bardziej doświadczonych Luke'a Rowe'a i Gianniego Moscona, rezultatów póki co nie uzyskał.

O ile w przypadku Moscona brak odpowiedniej formy widoczny był w większości startów, o tyle Rowe podczas Gandawa-Wevelgem pokazał się od bardzo dobrej strony.

Fajnie znowu być w grze. Czułem się dobrze i moja dyspozycja poprawiała się przez starty w Tirreno-Adriatico i Mediolan-San Remo. Z jakiegoś nieznanego mi powodu E3 [BinckBank Classic] po prostu mi nie poszło. Byłem bardzo zawiedziony. Przed startem w niedzielę chciałem się odkuć. Okej, znowu wyścig bez wyniku, ale bycie na jego czele z takimi odczuciami, jakie miałem, to bardzo ważny czynnik przed nadchodzącymi wyścigami. Myślę, że mogę być zadowolony z tego, jak pojechałem. Jestem podekscytowany przed "Flandrią"

– tłumaczył Walijczyk po zakończeniu ścigania w Wevelgem.

Rowe od startu jechał czujnie, znajdując miejsce w sporej grupce, której udało się odskoczyć po 50 kilometrach wyścigu. W decydującej partii wyścigu, po ataku Petera Sagana (Bora-hansgrohe), Edwarda Theunsa (Trek-Segafredo), Mike'a Teunissena (Jumbo-Visma) i Matteo Trentina (Mitchelton-Scott), zdecydował się wziąć wyścig we własne ręce.

Od startu było wietrznie, deszcz towarzyszył nam od pierwszego kilometra. Nie byłem ani przez chwilę zaskoczony, że silna grupa poszła tak wcześnie, czułem to w powietrzu przez cały dzień. Każdy dyrektor sportowy w radiu krzyczał tylko "boczny wiatr, boczny wiatr!"

– wspominał.

Kolarz Team Sky do prowadzącej grupki przeskoczył po odcinkach "plugstreets", samotnie walcząc z wiatrem.

Przejście do tej czwórki kosztowało mnie rok życia! Pojechała czwórka, ja zostałem, nie byłem z tego powodu zachwycony. Po szutrowym odcinku miałem wrażenie, że rywale mają w tym punkcie mocno ubite nogi. Miałem jeszcze trochę pod nogą, pomyślałem, że na pagórku przycisnę, zabiorę ze sobą jednego, może dwóch. Ale zostałem sam! W tym punkcie włożyłem już w to zbyt dużo sił by się cofnąć, wybór miałem między dojściem prowadzących albo spuchnięciem w trakcie tej próby. Jakoś dałem radę. Pierwsza część poszła gładko, potem męczyłem się chyba z pięć kilometrów, ale zdołałem dołączyć przed Kemmelbergiem.

Jako doświadczony kapitan zespołu Sky, Rowe szybko objął dowodzenie w niewielkiej czołówce. Kalkulacja była prosta, 35 kilometrów w otwartym terenie to zbyt duże wyzwanie dla pojedynczych zawodników, a pościgowi oprzeć się może tylko współpracująca ucieczka.

Kemmelbergu nie zaatakowaliśmy tak ostro. Powiedziałem im, że jeśli się podzielimy, nie mamy szans w starciu z wiatrem na drodze do mety. Podjechaliśmy więc tak, żeby nikogo nie urwać. No i potem 30 kilometrów z twarzą do wiatru. To była nasza jedyna szansa, niestety grupka za nami się zorganizowała. Kiedy w grupie jedzie po kilku kolarzy Bory, Jumbo i Treka, tempo nie spadnie

– podsumował.

Rowe w przeszłości Ronde van Vlaanderen ukończył już na 5. miejscu (2016) i Paryż-Roubaix na miejscu ósmym (2015). W tym roku na te dwa wyścigi będą ponownie jego celami, a na ich starcie, po występie w Dwars door Vlaanderen, stanie jako lider zespołu Sky.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Xedron

    2 kwietnia 2019, 18:32 o 18:32

    Warto wspomnieć o trzecim i to najważniejszym liderze - Dylanie Van Baarle, który jakby nie kontuzja odniesiona bodajże na Omloopie to w minionym tygodniu zwłaszcza w E3 mógłby osiągnąć niezły wynik, a teraz wracając na Dwars door Vlaanderen oraz Ronde van Vlaanderen jego forma nie jest do końca znana, aczkolwiek 6 miejsce w generalce Settimana Internazionale Coppi e Bartali jest dobrym prognostykiem.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: