Tour de France 2018. Peter Sagan: "To było fantastyczne zwycięstwo"

Peter Sagan w otoczeniu dziennikarzy

Hat-trick Petera Sagana. Mistrz świata okazał się najszybszy podczas trzynastego etapu Tour de France i odniósł swoje trzecie zwycięstwo w tegorocznej "Wielkiej Pętli".

Po tryptyku w Alpach peleton w piątek wyjechał na płaski teren. Trzynasty odcinek liczył blisko 170 kilometrów i prowadził z Bourg d'Oisans do Valence. Dla górali był to dzień poświęcony na aktywny odpoczynek. Sprinterzy, którzy przez ostatnie dni walczyli o przetrwanie w wyścigu, dostali w nagrodę kolejną szansę rywalizacji o etapowy skalp.

Zgodnie z oczekiwaniami etap zakończył się sprintem z peletonu. Na kresce ponownie jako pierwszy zameldował się mistrz świata Peter Sagan (Bora-hansgrohe). Słowak w bezpośredniej walce pokonał Alexandra Kristoffa (Katusha-Alpecin) oraz Arnauda Demare'a (Groupama-FDJ). Był to dla niego trzeci triumf w tej edycji, a jedenasty w ogóle. Po etapie nie krył radości.

To było fantastyczne zwycięstwo. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się po raz kolejny wygrać, ponieważ to było dla mnie bardzo ważne. Po raz kolejny muszę podziękować kolegom z zespołu za ich poświęcenie. To był płaski etap po kilkudniowej rywalizacji w górach, dlatego każdy starał się zregenerować poprzez jazdę w peletonie. Myślę, że wszyscy byli z tego zadowoleni i mogli spokojniej przejechać ten odcinek. Moje wyczucie odpowiedniego momentu na rozpoczęcie sprintu może teraz wydawać się idealne, ale uważam, że byłem nieco spóźniony. 600 metrów przed metą byłem nieco z tyłu i na ostatniej hopce starałem się przejść na czoło. Potem udało się siąść na kole Kristoffa i teraz mogę się cieszyć ze zwycięstwa. Dalej musimy jechać w przekonaniu, że dojedziemy zdrowi i bez problemów do Paryża i przekroczymy linię mety na Polach Elizejskich

 - powiedział Sagan.

Z przebiegu etapu bardzo zadowolony był także dyrektor sportowy Bory, Patxi Vila.

Rozmiar ucieczki był idealny, choć ci, którzy się w niej znaleźli, sprawiali wrażenie jakby byli tam na siłę i przez cały etap starali się zachować jak najwięcej energii. Dlatego w pewnym momencie pracę rozpoczął Lukas Postlberger aby trochę ich rozruszać. W końcówce drużyna po raz kolejny wykonała doskonałą pracę. Bardzo szybki na ostatnich trzech kilometrach był Marcus Burghardt. Atak w końcówce Gilberta nie wpłynął na nasze rozprowadzenie. Również Peter w końcówce zachował się idealnie unikając wystawienia się na boczny wiatr, który wiał na finiszu. Podsumowując był to wspaniały dzień dla Bora-hansgrohe

 - przyznał Vila.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. Karol

    20 lipca 2018, 21:41 o 21:41

    Szkoda, że Majka nie miał takiej taktyki. 3 skalpy Sagana i zielony koszul, do tego Majka jakby zgarnął 1/2 etapy i grochy i Bora mówiłaby o wielkim sukcesie, caly wyścig byliby w czołówkach wiadomości. A co dałoby im 6 czy 8 miejsce Majki? Nic. A nawet to się nie udało. Może za rok wyciągną wnioski, o ile nie pogonią Rafała.

    • XMM2

      20 lipca 2018, 22:29 o 22:29

      Co do Majki to powinni wzorem piłki zwolnić trenera

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: