Vuelta a Espana. Chris Froome ustrzelił dublet

Chris Froome

Dwa Grand Toury w jednym roku - Chris Froome triumfem w Vuelta a Espana zapisuje na swoim koncie kolejny rekordowy wynik.

Alto de l'Angliru może być jedną z najtrudniejszych wspinaczek odwiedzanych przez hiszpańskie wyścigi, ale nie zmogło zespołu Sky i broniącego koszulki lidera Chrisa Froome'a. Czterokrotny zwycięzca Tour de France i trzykrotnie drugi kolarz Vuelta a Espana w tym roku dopiął swego i dziś w Madrycie świętował będzie zwycięstwo w hiszpańskim Grand Tourze.

Spokojny, niemal leniwy start sezonu to plan, który przyświecał Froome'owi w roku olimpijskim, a udoskonalony został w sezonie 2017. Lider Team Sky wiosną startował rzadko, łapiąc świeżość podczas Tour de France i formę utrzymując do początku września. Brytyjczyk na Vuelcie wygrał odcinek na Cumbre del Sol i od trzeciego etapu prowadził, a wczoraj niezagrożony pokonał ostatni trudny odcinek, na morderczym podjeździe w Asturii osłaniany przez czterech kolegów z ekipy, a w końcówce pilotowany przez Wouta Poelsa.

Siła ekipy, podobnie jak podczas pozostałych imprez wygranych przez Froome'a, nie ani przez moment nie stała pod znakiem zapytania, a prezentujący świetną dyspozycję kolarz brytyjskiej formacji na ataki rywali mógł patrzeć ze spokojem, wiedząc, że Mikel Nieve, Gianni Moscon, Diego Rosa i Wout Poels panują nad sytuacją.

To wspaniałe uczucie. Zespół w ostatnich miesiącach był wspaniały, to znaczy dla mnie dużo, bardzo im dziękuję

- powiedział Froome po zakończeniu zmagań.

32-latek jutro przejechać musi do mety w Madrycie by na podium otrzymać ostatnią czerwoną koszulkę i jako pierwszy kolarz w historii połączyć wygrane w Tour de France i Vuelta a Espana od czasu gdy hiszpański wyścig przeniesiono na jesienny termin w 1995 roku.

To był prawdopodobnie najtrudniejszy Grand Tour jaki jechałem. Każdego dnia działo się coś nowego. Były dobre dni, były momenty, że leżałem i myślałem, że jest już po wyścigu. To była niekończąca się gonitwa. Czuję ulgę jadą do Madrytu. Myślę, że to moje największe osiągnięcie - wygranie Touru, a potem Vuelty

- podsumował lider brytyjskiej ekipy.

W kwestii statystyk, Froome to pierwszy kolarz od 9 lat, któremu udało się w jednym roku wygrać dwa wyścigi trzytygodniowe w jednym sezonie. Poprzednio, w 2008 roku, dokonał tego Alberto Contador, triumfując w Giro d'Italia i Vuelta a Espana.

Froome kurtuazyjnie pogratulował także zwycięskiemu "El Pistolero", z którym w przeszłości dwukrotnie przegrał wyścig do Madrytu - w 2012 roku oraz w 2014 roku.

Contador był dziś zbyt mocny. Angliru to potwornie trudna wspinaczka, gratulacje za sposób w jaki zakończył karierę

- dodał.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: