Tour de France 2017. Peleton komentuje wyrzucenie Sagana

Sagan przeprasza Cavendisha

Dyskwalifikować czy nie dyskwalifikować? Dotknął go łokciem czy go nie dotknął?

Decyzja komisji sędziowskiej Tour de France by wykluczyć z rywalizacji Petera Sagana wywołała burzę nie tylko w peletonie, ale i w mediach.

Wobec braku precyzyjnego zapisu kamer z ostatnich 200 metrów, dyskusja toczyła się wokół tego czy za upadek Marka Cavendisha winić Słowaka i jego ruchy łokciami, nadmierną pewność siebie "Cava" czy może splot czynników - niebezpieczny sprint Arnaud Demare'a, który zmusił do hamowania Nacera Bouhanniego i wypchnął Sagana na prawo, zamykając drogę zbyt odważnie przepychającemu się Cavendishowi.

Obraz z kamery umieszczonej na helikopterze nie obejmuje kluczowego momentu - pierwszego kontaktu między mistrzem świata a Brytyjczykiem - ten zasłania drzewo. Kamera umieszczona na mecie nie pokazuje z kolei czy doszło do kontaktu między łokciem Sagana a Cavendishem i nie rozstrzyga, w którym punkcie na ziemię lecieć zaczął "Manx Missile".

Głos w sprawie zabrali byli i obecni kolarze, w tym trzykrotny mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas - Australijczyk Michael Rogers.

Mam nadzieję, że UCI rozważy decyzję o dyskwalifikacji Sagana. Chcecie wiedzieć co myślę? Uważam, że to była nieprzemyślana decyzja jury. Tak, powinien zostać relegowany, nie odesłany do domu. Ruch łokcia nie był umyślny, to była naturalna reakcja sprintera światowej klasy tuż przed upadkiem. Ci ludzie nie tylko reagują na to, co dzieje się na ostatnich metrach, ale przewidują co może się stać

- napisał dziś rano były kolega drużynowy Sagana.

Na Twitterze zajście komentował także Jens Voigt.

Obejrzyjcie w zwolnionym tempie. Zapomnijcie o Peterze i Cavie. Skupcie się na Demarze, on jako pierwszy zmienił kurs. Jeśli rozdawać kary - może on powinien dostać jako pierwszy. Prawie wywrócił Bouhanniego, który ratując się wymusił ruch Sagana. Sagan odbija w prawo, nie ma już miejsca dla nikogo. Sytuacja z gatunku - "hamuj i bądź bezpieczny, wygraj albo upadniesz". Jeśli o mnie chodzi - dyskwalifikacja to za dużo, ale nie mam nic przeciw karze czasowej i odebraniu punktów

- analizował doświadczony Niemiec, obecnie pracujący przy organizacji wyścigów w Niemczech i Australii.

Zachowania Słowaka na finiszu bronili także inni kolarze.

Nie zgadzam się z dyskwalifikacją Sagana. Kara tak, ale wywalenie z wyścigu? NIE

- ocenił 12-krotny zwycięzca etapowy "Wielkiej Pętli" i komentator telewizyjny - Australijczyk Robbie McEwen.

Cavendish próbował przepchnąć Sagana głową i poleciał na ziemię. Dużo przed tym, jak Sagan wystawia łokieć. Sagan nie wykazywał intencji zablokowania, nie zmienił linii sprintu, trzymał ręce na kierownicy, łokieć jak sto innych. Widać to z różnych ujęć. Za blisko barierek, w normalnych warunkach jury nie podjęłoby takiej decyzji

- napisał na Twitterze Leopold König (Bora-hansgrohe).

Gdyby Cavendishowi się udało, mówilibyśmy "jakże szaleńczy ruch". Nie winię go, że próbował, ale to nie wina Sagana, że nie ma oczu z tyłu głowy

- komentował Michael Creed, były kolarz i były manager Team SmartStop, obecnie pracujący z młodzieżową formacją Aevolo.

Oburzenia nie krył pracujący z "Manx Missilem" od lat Rolf Aldag.

Czas stanąć na wysokości zadania UCI. To nie był wypadek. Przemoc. Trudno wywalić mistrza świata z Touru, ale tak trzeba

- napisał na Twitterze.

Zaraz po zakończeniu etapu przed kamerami Eurosportu pojawił się manager ekipy Lotto Soudal Marc Sergeant,który stwierdził, że zachowanie Sagana denerwuje jego podopiecznego Andre Greipela, który na łokcie starł się ze Słowakiem podczas jednego z lotnych finiszy.

Greipel po obejrzeniu zapisu wideo z końcówki 4. etapu zmienił jednak zdanie:

Czasem powinienem obejrzeć zapis wideo zanim coś powiem. Przepraszam Piotrek, decyzja jury jest zbyt ostra

- zakomunikował przez swój kanał social media.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

4 Comments

  1. Marcin MacKala

    5 lipca 2017, 17:57 o 17:57

    König jeździ w Bora, nie w Sky, więc nie może być obiektywny.

    • Bo

      7 lipca 2017, 00:56 o 00:56

      Tia, nie to co altag

  2. DANA

    6 lipca 2017, 15:46 o 15:46

    SAGAN ZASŁUŻYŁ NA TO ,POSTĄPIŁ PO CHAMSKU ,NA DOWÓD KOLEGA PONIÓSŁ SZKODĘ

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: