Koniec kariery Evelyn Stevens

Evelyn Stevens po tym sezonie zakończy swoją  karierę.

Rekordzistka świata w jeździe godzinnej (47,980 km) bardzo późno zaczęła swoją przygodę z kolarstwem, bowiem w 2009 roku, kiedy zwolniła się ze swojej pracy jako... broker na Wall Street. W CV ma angaż m.in. w słynnym Lehman Brothers.

Stevens pożyczyła rower i wygrała wyścig w Central Parku. Po tym sukcesie całkowicie poświęciła się kolarstwu. Związała się z teamem Colombia/HTC, następnie reprezentowała Specialized-lululemon, a od 2015 roku jeździ w koszulce Boels Dolmans.

Była m.in. czterokrotną mistrzynią USA na czas, triumfatorką Route de France (2012), Fleche Wallonne (2012) czy Thüringen-Rundfahrt (2014), oprócz tego wygrała cztery etapy Giro Rosa. W tym sezonie była druga w „Walońskiej Strzale” i Giro Rosa, trzecia w Amgen Tour of California i dwunasta we wspólnym na Igrzyskach Olimpijskich w Rio.

Miałam świetny czas. Ścigałam się z najlepszymi zawodniczkami na świecie, wzięłam udział w Igrzyskach, wygrałam kilka wyścigów, kilka innych przegrałam, zanotowałam straszne upadki. Osiągnęłam więcej, niż się spodziewałam. Jestem gotowa na kolejne wyzwania. Kiedyś trzeba powiedzieć do widzenia i się pożegnać, nie da się jeździć w nieskończoność. Chcę zakończyć karierę będąc w formie, na szczycie

– tłumaczyła 33-latka w rozmowie z Wall Street Journal.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: