Tour de France 2016: Thibaut Pinot bez formy

Thibaut Pinot zachwycał swoją jazdą na wiosnę, zwłaszcza zwycięskimi etapami w jeździe na czas, ale na Tour de France formy nie przygotował.

Niepokojąco wypadł już podczas Criterium du Dauphine, a pierwszy pirenejski etap Touru pokazał, że w ostatnich trzech tygodniach dyspozycja nie wróciła. Lider FDJ na 7. etapie stracił kontakt z faworytami wyścigu na Col d'Aspin, na mecie meldując się ponad 3 minuty później.

Po prostu noga nie podaje. Nie mam żadnej wymówki. Już po raz trzeci, gdy Tour zaczyna się w Pirenejach, ponoszę straty. Tyle mam do powiedzenia

- przyznał.

Trzeci zawodnik wyścigu sprzed dwóch lat nie pała optymizmem.

W tej samej dyspozycji byłem na „Delfinacie”. Na Tour trzeba przyjechać przygotowanym na 100 procent. Oczywiście boleję, że sezon tak mi się rozjechał. Teraz mamy najważniejszy jego etap, a po pierwszym górskim odcinku dla mnie wszystko się skończyło. To nie jest kwestia przygotowań. Celowaliśmy ze szczytem na Mont Ventoux, ale nie jesteśmy maszynami. Łatwiej jest mówić o zaprogramowaniu szczytu formy, niż to wykonać

- dodał Pinot.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: