Wypowiedzi po "Strzale" 2016: Valverde, Alaphilippe, Martin

„Walońska Strzała” dla Alejandro Valverde, czyli poniekąd tradycji stało się zadość. Doświadczony Hiszpan już po raz czwarty w swojej karierze wygrał Fleche Wallonne.

Czuję się niesamowicie! Czwarty raz wygrałem w tym samym miejscu, tutaj na Mur de Huy. Dzisiejszy dzień jest dla mojego zespołu dniem historycznym. Wiedziałem, że moja forma jest wysoka. Musiałem ją wykorzystać

– powiedział kapitan zespołu Movistar. Wcześniej triumfował w 2006, 2014 i 2015 roku.

36-latek dodał, że na walońską trasę wróci w sezonie 2017:

Moja umowa obowiązuje jeszcze przez cały kolejny rok. Dlatego też wszystko na to wskazuje, że znowu tutaj wrócę. Będę ścigać się we Fleche oraz Liege-Bastogne-Liege aż  do końca mojej kariery.

Drugie miejsce zajął Julian Alaphilippe, który tym samym powtórzył swój ubiegłoroczny wynik.

Chcieliśmy dzisiaj wygrać, jechaliśmy na Daniela Martina, ale na Valverde nie było mocnych. Jestem rozczarowany, niewiele brakowało, a może wyprzedziłbym Alejandro. Chciałbym go jeszcze pokonać, zanim pożegna się z peletonem. Mam nadzieję, że uda mi się rewanż w „Staruszce”

– tłumaczył młody Francuz w koszulce ekipy Etixx-Quick Step.

Za Alaphilippe finiszował jego drużynowy kolega Martin.

Co roku mamy nadzieję, że Valverde będzie gorzej dysponowany, dzieje się jednak inaczej. Alejandro jest po prostu świetnym zawodnikiem. Zawsze jest we Fleche faworytem numer jeden. Fakt ten jednak dodatkowo nas motywuje

– mówił Irlandczyk.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: