Mniej motocykli na trasie Driedaagse De Panne-Koksijde

Liczba motocykli podczas Driedaagse De Panne-Koksijde (kat. 2.HC) została ograniczona do 25. Oprócz tego kierujący będą musieli stawić się na spotkaniu, podczas którego zostaną omówione zasady bezpieczeństwa w peletonie.

Organizatorzy belgijskiego wyścigu zareagowali na ostatni śmiertelny wypadek, jaki wydarzył się w trakcie Gandawa-Wevelgem. Antoine'a Demoitie nie udało się uratować po tym, jak przejechał go motocykl z kolumny.

Chcemy mieć w wyścigu jak najmniejszą ilość motorów. Niestety jednak potrzebujemy też ich trochę, by zagwarantować bezpieczeństwo zawodników

– powiedział szef Trzech Dni Johan Van Hecke.

Na 15 motocyklach będą jechać marshalle, fotografom oddano pięć-sześć.

Ingo Rees, który był w 2014 roku głównym komisarzem Tour de France, w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową (dpa) wyznał, że tak naprawdę niemożliwością jest zapewnienie 100-procentowego bezpieczeństwa.

Kolarstwo to nie piłka nożna, mamy do czynienia z jadącym, poruszającym się sportem. Niczego w nim nie można wykluczyć. Uważam, że UCI organizując spotkania oraz szkolenia dla kierujących pojazdami z kolumny, idzie słuszną  drogą

– mówił Rees.

Dla sprintera Etixx-Quick Step, Marcela Kittela, to ewidentnie za mało:

Największym problemem w kolarstwie był doping, całą energię poświęcono, by tę kwestię rozwiązać. Nikt zbytnio bezpieczeństwem się nie przejmował. Te aspekty są tak samo ważne jak walka z dopingiem. Musimy teraz tą tragiczną śmierć Antoine'a, choć to głupio zabrzmi, wykorzystać, by razem współpracować i nie dopuścić do powtórzenia podobnych sytuacji.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: