Tour de Romandie 2015: odchudzony Ilnur Zakarin, zdziwiony Tony Martin

Wygrywając tegoroczną edycję Tour de Romandie Ilnur Zakarin odniósł największy sukces w swojej karierze.

25-letni Rosjanin dopiero od tego sezonu reprezentuje barwy teamu Katusha. Wcześniej przez dwa lata jeździł dla RusVelo, a w 2012 roku trenował z pierwszą ekipą Katusha po kilku udanych występach w kontynentalnym Itera-Katusha.

Moja strata do Tony’ego Martina w czasówce nie była zbyt duża. Na serio, to mierzyliśmy w top 5. To byłby już sukces

– mówił Zakarin, który w tym sezonie pomagał Joaquimowi Rodriguezowi w triumfie na trasie Vuelta al Pais Vasco.

Zakarin w przeciągu dwóch ostatnich lat zrzucił dziesięć kilogramów, poprawił jazdę na czas. Najpóźniej od jego złotego medalu na krajowych mistrzostwach (2013) wiemy, że potrafi się spisać również w walce z czasem.

Ważyłem 75 kg, teraz mam 65 kg. Coś za coś, coś tracisz, coś zyskujesz. Wydaje mi się jednak, że znalazłem całkiem niezłą równowagę. Teraz jestem tutaj. Zdaję sobie sprawę, że są rzeczy wymagające poprawy, są rzeczy, które muszę sobie udowodnić, by rozwijać się jako kolarz

– dodał Zakarin. Sześć lat temu rosyjski związek zdyskwalifikował go za używanie sterydów anabolicznych.

Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Chris Froome, który tym samym nie obronił tytułu.

Nie jestem rozczarowany. Sezon jest długi, jeszcze sporo wyścigów przede mną, a do Tour de France są jeszcze dwa miesiące

– powiedział lider zespołu Sky.

Tony Martin (Etixx-Quick Step) okazał się w niedzielę najszybszy. W Lozannie o 11 sekund wyprzedził Simona Spilaka (Katusha) – na marginesie Słoweniec uplasował w końcowej klasyfikacji na drugiej lokacie.

Super, mam swoje drugie zwycięstwo w sezonie. Czasówka w deszczu, a na trasie podjazd z brukiem i kilka niełatwych zakrętów na zjeździe, więc nie było łatwo. Lecz dzisiaj nie miałem nic przeciwko takiemu programowi. Przed ITT zrobiłem sobie przejażdżkę i cały czas dobrze pamiętałem o błędzie na zjeździe z zeszłego roku, przez który przegrałem z Froome’m. Dlatego tym razem byłem jeszcze bardziej skoncentrowany. Zakarin? Zadziwił. Mimo zmiany roweru pojechał mocno. Już wczoraj mnie zadziwił. I szczerze powiedziawszy wcześniej nic o nim nie wiedziałem

– przyznał „Panzerwagen”.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: