Rafał Majka: "teraz pora na Tour de Suisse"

Dziewiąty w finałowej czasówce, siódmy w generalce. Rafał Majka ma za sobą udany start w Tour de Romandie.

Zanotowałem dobry dzień i myślę, że moja forma idzie do góry. Etap jazdy na czas nie był łatwy, do tego padał deszcz. Ogólnie Romandię zaliczam na plus zważywszy na fakt, ile czasu straciliśmy w rozpoczynającej imprezę drużynówce

– mówił Polak w koszulce Tinkoff Saxo.

Pierwszego dnia szwajcarskich zawodów jego drużyna wykręciła dopiero 14. czas ze stratą 55 sekund do zwycięskiego teamu Sky. W następnych dniach Rafa meldował się przeważnie w top 20, wczoraj na królewskim odcinku ze wspinaczką na Champex-Lac był szósty.

Niełatwo było z taką stratą sekund wskoczyć na siódmą pozycję. Dziękuję moim kolegom z grupy, którzy na mnie pracowali, przede wszystkim wczoraj

– dodał Majka, który nie weźmie udziału w majowym Giro d’Italia, skoncentruje się za to na Tour de France.

W ubiegłym sezonie 25-latek triumfował na dwóch górskich odcinkach Grand boucle i zgarnął koszulkę w grochy.

Przez ten tydzień odpocznę i przygotuję się na Tour de Suisse, gdzie chciałbym pojechać naprawdę po dobry rezultat. Potem na celowniku moim i drużyny znajdzie się „Wielka Pętla”. Muszę znajdować się w niej w wysokiej formie, by pomóc Alberto Contadorowi na ciężkich podjazdach

– tłumaczył Majka.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: