Po nierozegranym Rund um den Finanzplatz

Wyścig zawodowców Rund um den Finanzplatz nie odbył się z powodu ryzyka zamachu terrorystycznego. Na trasę wyruszyli za to amatorzy w liczbie ponad 1000 uczestników. Wszyscy zgodnie mówili, że chcieli wysłać sygnał, iż się nie dadzą przestępcom.

W peletonie kolarzy-pasjonatów zauważyć można było też m.in. Fabiana Wegmanna (Cult Energy) – dwukrotnego zwycięzcę jednodniówki.

Organizator klasyka we Frankfurcie nad Menem – Bernd Moos-Achenbach – nie poddaje się i już zapowiedział, że przyszłoroczna edycja na pewno zostanie rozegrana. Żaden ze sponsorów strategicznych nie wycofał się i stoi murem za Rund um de Finanzplatz.

John Degenkolb (Giant-Alpecin), który miał być obok Alexandra Kristoffa (Katusha) największą gwiazdą wyścigu, jest przekonany, że impreza ma przyszłość i nie ma się czego obawiać.

Kiedy dowiedzieliśmy się, że wyścig nie dojdzie do skutku w wyniku aresztowania zamachowców, byliśmy zszokowani. Przygotowujesz się, trenujesz, cieszysz się na występ, a potem okazuje się, że to wszystko na nic. Przykro jest widzieć, że pojedyncze osoby mają tak niesamowity wpływ. Wielkie brawa należą się policji, która nie miała łatwego zadania i musiała wziąć odpowiedzialność

– tłumaczył tegoroczny zwycięzca Mediolan-San Remo oraz Paryż-Roubaix, który sam kształcił się na policjanta.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: