Ronde 2015: Heinrich Haussler: "faworytami są inni"

W 2009 roku Heinrich Haussler, a w 2011 roku Sylvain Chavanel. Obaj zajęli drugie miejsce w Ronde van Vlaanderen. Wtedy bronili barw innych drużyn, teraz ścigają się dla IAM Cycling.

Mogę być zadowolony z początku sezonu, nie miałem większych problemów. Dobrze się czuję

– powiedział mistrz Australii.

31-letni Haussler nie widzi siebie w gronie faworytów „Flandryjskiej Piękności”.

Wiem, że nie będzie Fabiana Cancellary (Trek) oraz Toma Boonena (Etixx-Quick Step). Lecz to nic nie zmienia. Faworytami są inni. Jeśli chcemy myśleć o dobrym wyniku, to musimy jako zespół jechać kompaktowo, równo. Nie możemy opuszczać czołówki

– dodał.

Do Ronde przygotowuje się też John Degenkolb. Tegoroczny zwycięzca Mediolan-San Remo chciałby powalczyć o zwycięstwo.

Ronde jest jedną z najcięższych jednodniówek, ale jako ekipa cieszymy się na ten start. Wszyscy będą jechać na Johna, wierzymy w niego. Rok temu nie odgrywaliśmy w końcówce żadnej roli. W zimie rozmawialiśmy z ekspertami i pracowaliśmy nad tym, by w tym sezonie ten stan rzeczy zmienić. Jesteśmy gotowi

– mówił dyrektor sportowy Giant-Alpecin Marc Reef.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: