Tour de San Luis 2015: Fernando Gaviria zawstydził faworytów sprintu

Niespodzianką zakończył się pierwszy etap Tour de San Luis. "Człowiek znikąd" Fernando Gaviria pokonał na ostatnich metrach sprinterskie tuzy Marka Cavendisha i Sache Modolo, obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

20-latek z Kolumbii nie jest tak całkiem anonimową postacią. Z sukcesami startuje w konkurencji omnium na torze, jest również mistrzem Panameryki w wyścigu ze startu wspólnego, a w ostatnim Tour de l'Avenir był drugi w klasyfikacji punktowej.

Byłem przed startem bardzo zdenerwowany wśród tylu stojących obok mnie świetnych przeciwników. Tym bardziej zwycięstwo jest wartościowe. Kilometr przed metą pomyślałem, że może wygram. Skoczyłem 300 metrów przed kreską, zdobyłem kilka metrów, które utrzymałem do samej mety

- opowiadał Gaviria.

Rozczarowany Mark Cavendish, na którego pracowała cała drużyna Etixx-Quick Step, przyznał, że nigdy nie słyszał o młodym Kolumbijczyku.

Gdy zaatakował widziałem, że pozostało 300 metrów. Tabliczka z napisem była naprawdę mała, a czekałem na znak 200 metrów, którego nie dostrzegłem. Gavira był bardzo szybki. W końcu zamiast 200 metrów, zobaczyłem linię mety, jednak było już za późno.

Trzeci Sacha Modolo (Lampre-Merida) również narzekał na oznaczenia sprintu.

Czekaliśmy na tabliczkę z napisem "200 metrów", ale jej nie zauważyliśmy. Trzeba jednak przyznać, że Kolumbijczyk był bardzo dobry. Mimo wszystko, trzecie miejsce utwierdza mnie, że jest dobrze. Mam nadzieję, że zwycięstwa przyjdą wkrótce, może nawet w San Luis.

fot. Tour de San Luis

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: