Michael Boogerd jeszcze bez licencji menedżerskiej

Podobno Michael Boogerd w dalszym ciągu nie może być pewien licencji dla menedżera, bez której nie może poprowadzić zespołu Roompot Orange.

Były zawodnik Rabobanku uwikłany jest w aferę dopingową, sprawę wszczął Belgijski Związek Kolarski, ponieważ Holender wiele lat mieszkał u swoich sąsiadów i ścigał się na belgijskich „papierach”. W połowie listopada media donosiły, że Belgowie zakończyli śledztwo, a federacja Holandii odłożyła sprawę do akt. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej.

Belgowie czekają cały czas na ważnego świadka, która ma zeznawać. Boogerd skrytykował podejście związku i komisji antydopingowej skarżąc się na przeciąganie procesu, a to łączy się ze zwiększeniem kosztów dla adwokatów.

Jeśli mnie zawieszą, to będę się odwoływać

– powiedział 42-letni Boogerd, który przyznał się do stosowania EPO, kortyzonu i do dopingu krwią.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: