Prezentacja Tour of Beijing 2014

Ostatni akord worldtourowego ścigania w sezonie 2014 zbliża się nieuchronnie. Już w najbliższy piątek rozpocznie się 4. edycja wyścigu Dookoła Pekinu (10-14 października). 

Na zakończenie sezonu, wzorem ubiegłych lat, kolarze podbijali będą szosy Chin. Mimo niezbyt przychylnego kolarzom i obfitującego w niesamowite zanieczyszczenie powietrza regionu z pewnością możemy liczyć na ciekawą walkę, tym bardziej, że będzie to ostatni Tour of Bejing.  W wyścigu za Wielkim Murem zobaczymy jednego Polaka - Michała Gołasia (Omega Pharma-Quick Step).

Trasa:

Etap 1: Chong Li - Zhangjiakou (167 km)

Tour-of-Beijing-Stage-1-1409049706

Na rozgrzewkę stosunkowo łatwy etap. Mimo że w początkowej fazie znajdują się trzy górki, nie powinny one mieć znaczenia w końcowym rozrachunku i na mecie zobaczymy finiszujący peleton.

Etap 2: Chong Li - Yanqing (147,5 km)

Tour-of-Beijing-Stage-2-1409049825

Drugi etap zapowiada się podobnie do pierwszego, lecz tym razem zawodnicy zdobędą tylko dwie hopki 3. kategorii. Na ulicach Yanqing zobaczymy walczących o zwycięstwo najlepszych sprinterów wyścigu.

Etap 3:  Yanqing - Qianjiadian Chao Yang Temple (176 km)

Tour-of-Beijing-Stage-3-1409050030

Trzeci dzień ścigania zapowiada się atrakcyjnie - na 176 kilometrach organizatorzy wyścigu umieścili aż siedem wspinaczek, w tym jedną 1. kategorii (4,6 km; 5,2%), której szczyt znajduje się na 99. kilometrze etapu. Z ostatniej premii górskiej (2 km; 4,3%) do mety pozostanie 11 kilometrów.

Etap 4: Yanqing - Mentougou Miaofeng Mountain (157 km)

Tour-of-Beijing-Stage-4-1409050102Na poniedziałkowym, królewskim odcinku umieszczono 6 wspinaczek. Dwie z nich to premie górskie 1. kategorii. Podjazd na metę liczy 12,6 kilometra przy średnim nachyleniu 5,7% i to tu powinno nastąpić przetrzebienie peletonu i wyłonić się powinien triumfator imprezy.

Etap 5: Tiananmen Square - Bird’s Nest Piazza (117 km)

Tour-of-Beijing-Stage-5-1409050319Start ostatniego etapu na Placu Niebiańskiego Spokoju, a kolarzy czeka walka na ulicach Pekinu. Zawodnicy wykręcą 117 kilometrów, rozłożone na dojazd do rundy plus 12 okrążeń po mieście.

Lista startowa:

Do Chin po obronę tytułu zawita Benat Intaxusti (Movistar), który będzie miał jedną z nielicznych szans walki na własne konto, gdyż podczas całego sezonu był podporządkowany swoim liderom. Bask zanotował w tym roku dwa dobre start - był 3. w Tour de Pologne i 6. w Tour de Romandie.

O zwycięstwo będzie chciał powalczyć będący ostatnio w fenomenalnej formie Daniel Martin (Garmin-Sharp). Irlandczyk zajął 7. miejsce w Vuelta a Espana i wygrał swój drugi monument w karierze (Il Lombardia). Jeśli ominie go pech i kraksy to w Pekinie będzie jednym z głównych faworytów.

Trzecią pozycję z ubiegłej edycji postara się poprawić David Lopez (Team Sky), który cały obecny rok był pomocnikiem liderów jeżdżących w czarnych koszulkach. Teraz ma jedyną szansę w sezonie, aby pojechać na własne konto.

Na chińskich szosach zobaczymy również Polaka, a będzie nim Michał Gołaś (Qmega Pharma Quick-Step). Zawodnik z Torunia pojedzie w roli pomocnika Rigoberto Urana. Ciężko powiedzieć, czego możemy spodziewać się po Kolumbijczyku, powinien on być zdeterminowany do zajęcia dobrej pozycji, po niezbyt udanych startach w Vuelcie, Il Lombardia i mistrzostwach świata.

O top10 może powalczyć Sergei Chernetcki (Katusha), ostatnio 2. w Tour of Almaty i 7. w Mediolan-Turyn.

Z dobrej strony jest w stanie zaprezentować się Warren Barguil (Giant-Shimano). Francuz  ukończył Vuelta a Espana na 8. miejscu, zajął 19. miejsce w wyścigu ze startu wspólnego mistrzostw świata, pokazał się również w Il Lombardia. Ku uciesze chińskich fanów w wyścigu wystartuje też Cheng Ji, który będzie służył wsparciem Barugilowi.

Zagadką będzie forma Michaela Valgrena (Tinkoff-Saxo). Duńczyk w tym roku został mistrzem swojego kraju, wygrał swój rodzimy wyścig - Post Danmark Rundt oraz z dobrej strony pokazał się na mistrzostwach świata, gdzie atakował wiele razy atakował w kluczowych fazach wyścigu ze startu wspólnego. Jeśli nadal jest w formie, to w Pekinie może pomieszać szyki faworytom.

Na czele Orica-GreenEdge staną Esteban Chaves, Peter Weening i Simon Yates. Trudno powiedzieć kto z tego grona zostanie liderem, o tym może zdecydować forma podczas wyścigu. Na finiszach swoich sił spróbuję młody Caleb Ewan oraz doświadczony Daryl Impey.

Niezbyt udany sezon będzie próbował odbić sobie Carlos Betancur (Ag2R). Kolumbijczyk wygrał w tym roku Paryż-Nicea, później walczył z nadwagą i chorobą. Udało mu się ukończyć Vuelta a Espana, gdzie zdecydowanie stracił na wadze. Koniec sezonu zapewne nie pobudzi go do walki, acz sieć obiegną zapewne zdjęcia jego nieregulaminowych łydek. W szybkich końcówkach powalczy Davide Appollonio.

Szansę jazdy na własne konto w wyścigu WorldTour otrzyma Steven Kruijswik (Belkin). Holender ma bardzo równy sezon - ukończył Tour de France na 15. pozycji, wygrał Arctic Race of Norway. W szranki ze sprinterami stanie Moreno Hofland.

Po fenomenalnej jeździe w Vuelcie i 6. miejscu w Vuelta a Espana Samuel Sanchez został pominięty w składzie Hiszpanii na mistrzostwa świata, co bardzo go dotknęło. W związku z tym Samu będzie chciał pokazać, że selekcjoner popełnił błąd i osiągnąć jak najwyższy wynik. Próbkę swoich umiejętności mogliśmy podziwiać na Il Lombardia, gdzie świetnie pracował na Phillipe'a Gilberta.

Pekin swoją obecnością zaszczyci również były mistrz świata - Rui Costa. Portugalczyk został pozbawiony brzemienia, jakim była tęczowa koszulka w ostatnią niedzielę września. Podczas jazdy w tym trykocie zdołał odnotować jedynie dwa zwycięstwa etapowe i w generalce na Tour de Suisse. Niedawno z dobrej strony pokazał się w Lombardii, gdzie skończył 3. Jeśli będzie miał ochotę do walki, to może tu zająć jedno z wyższych miejsc, lecz jeśli nie to przyjedzie tu na wakacje. Napsuć krwi faworytom postarają  się Jan Polanc i Rafael Valls. Na płaskich etapach powinni być widoczni Sacha Modolo i Filippo Pozzato.

Silny skład wystawi Trek Factory Racing - na jego czele widnieją Julian Arredondo i Robert Kiserlovski, którzy są wstanie włączyć się do walki o zwycięstwo. Nie bez szans zostaje również Riccardo Zoidl. Sprinty to działka braci Van Poppel.

Kto jak to, ale ściganie w październiku zakończy Adam Hansen (Lotto Belisol). Australijczyk w tym sezonie przejechał wszystkie trzy Wielkie Toury, co daje mu już 10 przejechanych wyścigów trzytygodniowych z rzędu. Z pewnością w Chinach będziemy oglądali go w akcjach zaczepnych. Jego postawa zasługuje na najwyższe uznanie, biorąc pod uwagę to, że Hansen sezon rozpoczął w lutym od startu w Tour Down Under.

Pełna lista startowa tutaj.

Historia:

Początki wyścigu sięgają 2003 roku, kiedy to zwycięzcą został Australijczyk Glen Chadwick, ale oficjalnie impreza została zainaugurowana w 2011 roku. Wyścig był oczkiem w głowie UCI, która starała się promować kolarstwo w Chinach. Pierwotnie w planach była też organizacja innego chińskiego wyścigu - Tour of Hangzhou, lecz nigdy nie doszła do skutku.

Trasa dwóch pierwszych edycji Tour of Beijing była płaska jak stół, a o kolejności w generalce decydowała czasówka. Góry pojawiły się na dopiero w ubiegłym roku.

W wyścigu Dookoła Chin dwukrotnie triumfował Tony Martin (2011,2012), a jedno zwycięstwo przypadło Benatowi Intxaustiemu (2013).

Transmisja:

Wyścig będzie transmitowany na kanałach Eurosportu w godzinach 9:00-11:00. Etapy 1,2,4 i 5 będą pokazane w "jedynce" natomiast 3. w dwójce.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: