Vuelta a Espana 2014: wypowiedzi po 18. etapie

Fabiu Aru się rozkręca. Dzisiaj wygrał 18. etap Vuelta a Espana z metą na Monte Castorve en Meis i sięgnął tym samym po swoje drugie zwycięstwo na trasie tegorocznego wyścigu dookoła Hiszpanii.

Młody Włoch z teamu Astana – trzeci zawodnik Giro d’Italia – zaatakował na 3,5 km do mety, doskoczył do niego Chris Froome (Sky). Na kresce najlepszy był jednak Aru.

Wiedziałem, że muszę wcześnie zaatakować, jeśli chcę wygrać. Miałem nadzieję, że powstanie luka i że utrzymam przewagę do mety. Kiedy dojechał do mnie Froome, zgodnie razem współpracowaliśmy. Pierwszy raz startuję w Vuelcie, wygrałem już dwa etapy. Szczęśliwy, jestem po prostu szczęśliwy, tym bardziej, że w generalce zajmuję całkiem niezłą piątą pozycję

– tłumaczył Aru.

Froome awansował na drugie miejsce, nad trzecim Alejandro Valverde (Movistar) ma 13 sekund przewagi. Jego strata do lidera Alberto Contadora (Tinkoff Saxo) wynosi 1:19 min.

Wielkie dzięki Philip Deignan, wykonałeś dzisiaj dla mnie wspaniałą robotę. Mieliśmy poważne plany. Już na lotnej premii walczyłem o bonifikatę czasową. Pod koniec sekundy mogą odegrać bardzo ważną rolę. W czołówce jest bardzo ciasno

– mówił Brytyjczyk.

Z kolei Contador zadowolony był z przebiegu etapu.

Oczywiście, że lepiej byłoby w ogóle nie gubić sekund. Koncentrowałem się jednak na Valverde, Froomie, Joaquimie Rodriguezie (Katusha), Aru mógł więc sobie odjechać. Froome się do mnie zbliżył, trzeba będzie na niego bardzo uważać na etapie do Ancares

- powiedział "Księgowy".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: