Vuelta a Espana 2014: Rigoberto Uran wypadł z gry

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Zapalenie oskrzeli wyklucza Kolumbijczyka z walki o czołowe lokaty hiszpańskiego Grand Touru.

Królewski etap 69. Vuelta a Espana zdecydowanie nie był dniem Rigoberto Urana. Lider belgijskiej formacji Omega Pharma-Quick Step miał problemy z utrzymaniem się w peletonie przez większość etapu, a do mety dotarł niemal 16 minut za zwycięskim Alberto Contadorem (Tinkoff-Saxo).

Zmagam się z zapaleniem oskrzeli już od pięciu czy sześciu dni. Wczoraj było źle, ale dziś zdecydowanie najgorzej. Czułem się tak, jakbym nie mógł oddychać. Po pierwszym podjeździe chciałem się wycofać

- przyznał rozczarowany drugi kolarz dwóch ostatnich edycji Giro d'Italia.

27-latek do Hiszpanii przyjechał by walczyć o zwycięstwo. Po 15. etapach zajmował 6. miejsce, na półmetku zmagań zajął drugie miejsce na czasówce i wszystko wskazywało na to, że wysoką lokatę uda mu się utrzymać.

Wycofanie się byłoby najłatwiejsze, ale koledzy zostali ze mną i pomogli mi powoli złapać peleton. Jestem kolarzem, takie dni trzeba przewalczyć. To część sportu, dziś robiłem co mogłem. Jestem bardzo zawiedziony, bo jest różnica między błędami, które kosztują wygraną w wyścigu, a chorobą, na którą nic nie możesz poradzić

- powiedział 27-latek.

Uran w klasyfikacji generalnej spadł z 6. na 16. miejsce i do prowadzącego Contadora traci prawie 19 minut. Kolumbijczyk ma nadzieję, że za kilka dni poczuje się lepiej i powalczy na finałowej czasówce w Santiago del Compostela.

fot. Jakub Zimoch/rowery.org

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: