Prezentacja Giro del Trentino 2014

Trudny wyścig po drogach Trydentu w tym roku już po raz 38.

Włoska impreza to tradycyjne przetarcie przed majowym Giro d'Italia. Krótkie, czterodniowe zmagania w Trydencie charakteryzują się sporym stopniem trudności, a organizatorzy dbają o to, by górskie odcinki stanowiły przedsmak walki na przełęczach ujętych w programie Corsa Rosa.

W tym roku organizacja imprezy stanęła pod znakiem zapytania, po tym jak lokalne władze zwlekały z przedstawieniem gwarancji finansowych. Pod koniec stycznia kłopoty udało się rozwiązać i organizacja ruszyła pełną parą.

W programie jazda drużynowa na czas i trzy górskie odcinki. Na starcie 11 Polaków i spore grono zawodników szykujących się do majowej walki o maglia rosa.

Trasa

Wyścig rozpocznie jazda drużynowa na czas, która w tym roku poprowadzi nad brzegami jeziora Garda. 14 kilometrów to dystans krótki, acz mogący wprowadzić pierwsze różnice, które staną się przyczynkiem do walki na górskich podjazdach. Na pierwszym etapie kończy się bowiem łatwa część wyścigu. Kolejne trzy dni to walka w górach, a zawodnicy nie będą mieli ani chwili na odpoczynek.

Drugiego dnia peleton obierze kurs na Mori, miasto w którym do jazdy indywidualnej na czas startowali kolarze podczas ubiegłorocznego Giro d'Italia.

san gaicomo di brentonicoDo mety prowadzi 15-kilometrowa wspinaczka pod San Giacomo di Brentonico (średnio 7%), znaleziona przez organizatorów specjalnie na potrzeby tegorocznej edycji. Pierwsze 8,5 kilometra pokrywa się z etapem Giro d'Italia 2013, pozostałe sześć jest dla zawodników nowe. Bardzo trudny jest ostatni kilometr, gdzie nachylenie sięga 16%. Podjazd anonsowany jest jako niezwykle wymagający i choć organizatorzy twierdzą, że zawodowcy na nim jeszcze nie rywalizowali, to ekspert w dziedzinie kolarskich tras - Daniel Marszałek - przypomina, że drogą tą podczas Giro d'Italia 1995 zjeżdżano.

Kolarze mknęli w dół w 1995 roku na etapie do Rovereto, wygranym przez Pascala Richarda. W końcówce podjeżdżano pod San Valentino (od południa, z Avio), po czym zjeżdżano na północ przez San Giacomo do Mori. Na premii górskiej pierwszy był Mariano Piccoli, ale na zjazdach odjechali Richard i Oliveiro Rincon. Ten sam układ trasy przez San Valentino (z południa na północ) jest obecny na trasie czerwcowego Gran Fondo Eddy Merckx.

13a tappa 95

13. etap Giro d'Italia 1995

Trzeciego dnia kolarze dobrze wbiją sobie do głowy, co oznacza sformułowanie "brak odcinka płaskiego". Na 184-kilometrowym etapie próżno szukać wypłaszczeń - do pokonania 5 podjazdów, w tym Passo del Durone.

passo duroneFinał prowadzi do Roncone, a ostatnie 30 kilometrów prowadzi, z mniejszym lub większym nachyleniem, pod górę. Dwa niewielkie wypłaszczenia dadzą kolarzom chwilę oddechu przed finałowym podjazdem, tym razem 2,5-kilometrowym (średnio 14%), na którym nachylenie sięga 17%.

roncone

Męki czekają też czwartego dnia - na start wjechać trzeba na wysokość niemal 1700 metrów, a potem pokonać dwie wspinaczki. To jednak nie koniec - po 150 kilometrach peleton dojedzie do stóp Monte Bondone - podjazdu przerażającego nie tyle nachyleniem, co długością - do pokonania 21,5 kilometra, 1400 w pionie, a średnie nachylenie całego odcinka to 6,3%. Kolarzy pocieszyć może, że droga znajduje się w bardzo dobrym stanie, ale zadania nie ułatwi im żadna z 38 serpentyn, prowadząca na wysokość ponad 1600 metrów.

monte bondone

Etapy:

Etap 1: Riva del Garda - Arco (14,3 km, jazda drużynowa na czas)

trentino14 e1

Etap 2: Limone sul Garda - San Giacomo di Brentonico (164,5 km)

trentino14 e2

Etap 3: Mori - Roncone (184,4 km)

trentino14 e3

Etap 4: Val Daone - Monte Bondone (175 km)

trentino14 e4

Faworyci

Organizatorzy zaprosili 16 zespołów, w tym 7 z licencją ProTour.

Na górskiej trasie jednym z faworytów będzie bez wątpienia mały Włoch Domenico Pozzovivo (Ag2r La Mondiale). Kolarz-pianista pokazał już w poprzednich latach, że wygrywać tu potrafi, a im cięższe i wymagające podjazdy - tym lepiej dla niego.

Numery startowe przypną też przedstawiciele starszej generacji włoskiego kolarstwa - szukający formy Michele Scarponi (Astana) oraz Ivan Basso (Cannondale), który chce pokazać, że ostatniego słowa jeszcze nie powiedział.

Do Giro d'Italia szykuje się też Cadel Evans, który poprowadzi ekipę BMC. Powalczyć, jak zwykle, chciał będzie Franco Pellizotti (Androni), a swoją formę na rowerze, a nie biegłość w jego parkowaniu, pokazać chce przewodzący brytyjskiej Sky Bradley Wiggins.

Ekipę Lampre-Merida poprowadzi Przemysław Niemiec, który w górach Trydentu zawsze czuł się dobrze. Polak na trasie wyścigu dwukrotnie wygrywał już etapy, w 2009 roku ukończył imprezę na 3. miejscu, przed rokiem był 6. Tym razem dla 34-latka będzie to ostatni poważny sprawdzian formy przed majowym Giro d'Italia.

W ekipie Movistar zobaczymy Sylwestra Szmyda, który na włoskich trasach także radził sobie świetnie, w 2012 roku zajmując trzecie miejsce. W szeregach NetApp-Endura pojedzie z kolei Bartosz Huzarski.

Organizatorzy zaprosili także polski zespół - CCC Polsat Polkowice - który na starcie pojawi się w składzie: Jarosław Marycz, Łukasz Owsian, Adrian Honkisz, Maciej Paterski, Marek Rutkiewicz, Josef Cerny, Mateusz Taciak i Bartłomiej Matysiak.

Pełna lista startowa dostępna jest tutaj.

Transmisja:

W tym roku impreza nie jest transmitowana na żywo przez żadną ze stacji telewizyjnych.  Codziennie sprawozdanie o godz. 18:00 przeprowadzi Raisport2.

mapki: www.girodeltrentino.com/

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: