Tiernan-Locke i Endura chcieli dodatkowych badań?

Brytyjczyk Jonathan Tiernan-Locke oraz jego poprzednia ekipa - Endura Racing - mieli zwrócić się do władz kolarstwa z prośbą o dodatkowe badania antydopingowe w 2012 roku, po tym jak w odnoszącego sukcesy Anglika zaczęła wątpić francuska prasa. Kolarz w ostatnim czasie otrzymał pismo od Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), w którym proszony jest o wyjaśnienie nieregularności w badaniach krwi z ubiegłego roku.

W wydanym specjalnie oświadczeniu Endury czytamy, że Anglik chciał przejść dodatkowe badania - po jego zwycięstwach w Tour du Haut Var, Tour Mediterraneen pytania o jego czystość padły w paryskiej "L'Equipe", a jego zespół zwrócił się do UCI z prośbą o objęcie kolarza programem paszportu biologicznego, by odeprzeć zarzuty. Prośba została odrzucona.

Jako ekipa kontynentalna, Endura nie miała paszportów, aczkolwiek jak donoszą brytyjskie media, była skłonna zapłacić za wyrobienie go swojemu liderowi. On sam po wygranej w Tour of Britain zaczął przechodzić regularne testy krwi, a gdy dołączył do ekipy Sky, został objęty programem paszportowym.

Tiernan-Locke nie odniósł w czarnej koszulce żadnego zwycięstwa, nie zajął także żadnego wysokiego miejsca, a z mistrzostw świata wycofał się, tłumacząc się brakiem formy.

Team Endura w oświadczeniu podkreśla, że jej zawodnik był pod koniec sezonu na testach w ekipie Sky i Garmin-Sharp, a żadne nieregularności nie zostały przez te zespoły wykryte. Ekipa twierdzi też, że nieregularności mogą być efektem wielu czynników - na przykład zmęczenia i choroby, które towarzyszyły 28-latkowi w poprzednim sezonie.

Tiernan-Locke ma trzy tygodnie na przedstawienie wyjaśnienia w sprawie nieregularności w paszporcie.