Tour Down Under 2020. Peleton wspiera społeczność dotkniętą pożarami

Mitch Docker i Lachlan Morton zgolili głowy, właściciel Mitchelton-Scott nie pojedzie w aucie zespołu na Willunga Hill. Zawodnicy i zespoły biorące udział w Tour Down Under w ramach swoich możliwości zbierają pieniądze by pomóc społecznościom dotkniętym pożarami buszu w Australii.

Australijska grupa Mitchelton-Scott wyścig wygrała w ostatnich dwóch sezonach i jutro na Old Willunga Hill ponownie będzie wspierała Daryla Impeya w walce z Richie Portem. Właściciel zespołu, Gerry Ryan, wysiłki swoich podopiecznych ogląda zwykle z samochodu w kolumnie wyścigu, nie chcąc przegapić takiego widowiska.

W tym roku Ryan miejsce w samochodzie odstąpił zwycięzcy aukcji, z której pieniądze przeznaczone zostaną na Country Fire Service Foundation, fundację wspierającą rodziny strażaków-ochotników, którzy ucierpieli w walce z pożogą. Szczęśliwy kibic, który pojedzie na Willunga Hill z Mattem Whitem, aukcję wygrał dotując 3000 dolarów australijskich (około 8000 zł).

O krok dalej poszli reprezentanci EF Education First. Rozpoznawalni ze względu na wąsy i długie włosy Lachlan Morton i Mitch Docker zbierali środki na organizowany przez Armię Zbawienia fundusz pomocy ofiarom pożarów. Kwesta zyskała popularność w sieci, ale jej fizyczną manifestacją było spotkanie kibiców z kolarzami w sklepie Rapha, gdzie dwójka poddała się strzyżeniu i goleniu, a osoba, która wpłaciła najwięcej rozpoczęła postrzyżyny.

Zamiast zamierzonych 5 tysięcy dolarów dwójka szybko uzbierała 8195.

Nadal trwa licytacja roweru Trek Madone, na którym podpisali się kolarze ekipy Trek-Segafredo. Amerykański zespół liczy na zebranie około 10 tys. dolarów i na dzień przed zakończeniem ma już 8800.

Romain Bardet w porozumieniu z firmą Mavic na licytację wystawił limitowaną serię butów. Ten wysiłek póki co przyniesie 1050 dolarów australijskich za jedną z trzech par.

W sumie 17 ekip męskich i żeńskich przekazało na licytacje koszulki podpisane przez zawodników i zawodniczki występujących w Australii. Akcja organizowana jest przez firmę Katusha, a w jej ramach największym zainteresowaniem cieszy się koszulka Madsa Pedersena, za którą póki co zapłacić trzeba 1500 dolarów. Koszulka polskiej ekipy CCC to póki co 400 dolarów.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: