Vuelta a Espana 2018. Thibaut Pinot zwarty i gotowy

Thibaut Pinot

Thibaut Pinot, który z powodu problemów zdrowotnych nie ukończył Giro d'Italia i opuścił Tour de France, poprowadzi ekipę Groupama-FDJ na trasie Vuelta a Espana (25 sierpnia - 16 września).

Tegoroczny sezon dla 28-letniego Francuz jest niezwykle pechowy. Jeszcze przed jego startem Pinot zapowiadał, że głównymi celami będą: Giro d'Italia, Tour de France, mistrzostwa świata oraz Il Lombardia. Aby móc utrzymać jak najlepszą dyspozycję na przestrzeni całego sezonu zdecydował się m.in. ograniczyć ilość startów.

Do rozgrywanego w maju Giro wszystko szło po myśli kolarza Groupamy-FDJ. Również sam wyścig układał się dla niego bardzo dobrze. Po 19. etapach zajmował bowiem trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Dzień później Pinota dopadła choroba - gorączka i odwodnienie odebrały mu szansę utrzymania miejsca na podium i zmusiły do wycofania się z wyścigu dzień przed jego końcem.

Przeciągające się problemy zdrowotne i brak możliwości odpowiedniego przygotowania zmusiły też Francuza do zaniechania planów startu w kolejnym Wielkim Tourze, czyli Tour de France. Długa przerwa od startów spowodowała, że wraz z ekipą Pinot podjął decyzję o starcie w hiszpańskiej Vuelcie. W ramach przygotowań do hiszpańskiego wyścigu 28-latek wystartował w Tour de Pologne, w którym zajął trzecie miejsce. Jak przyznał, start w Polsce był świetnym pomysłem.

Byłem szczęśliwy, mogąc wziąć udział w Tour de Pologne, który jest idealnym wyścigiem przygotowującym do Vuelty. Hiszpański tour jest zupełnie inny niż Giro czy Tour, jednak to nadal jest Wielki Tour. Stres jest zdecydowanie mniejszy

przyznał Pinot.

Mam okazję wystartować we Vuelcie z taką formą, jakiej normalnie nie miałbym w tej części roku. Dlatego zamierzam wykorzystać ten wyścig, by zbudować odpowiednią dyspozycję na końcową część sezonu. Nie chcę dojechać do Madrytu z resztkami energii.

Świeżość związana z przerwą od startów w czerwcu i lipcu może stanowić przewagę dla Pinota względem innych kolarzy. Kolarz Groupama-FDJ zapowiedział jednocześnie, że tym razem jego przeciwnikiem nie będą wysokie temperatury, z jakimi mierzyć będą się dodatkowo kolarze. Nawiązał tym samym do sytuacji z 2014 roku gdy musiał wycofać się z wyścigu z powodu przegrzania organizmu podczas jedenastego etapu.

Mam dobre i złe wspomnienia jeśli chodzi o Vueltę. W 2013 roku zająłem siódmą pozycję w klasyfikacji generalnej. W 2014 roku z kolei musiałem z powodu udaru cieplnego wycofać się z rywalizacji. W tym roku wyścig rozpoczyna się w południowej Hiszpanii, jednak teraz jestem gotowy na jazdę w upale, bowiem pracowałem nad tym w ostatnim czasie

zapowiedział Francuz.

Dobry wynik w Hiszpanii i utrzymanie wysokiej dyspozycji przez cały wyścig może spowodować, że Pinot stanie się jednym z kandydatów do walki o tęczową koszulkę. Górska trasa wyścigu ze startu wspólnego w Innsbrucku, który zostanie rozegrany 30 września, powinna będącemu w formie Francuzowi odpowiadać.

Vueltę chcę przejechać z nastawieniem aby skupiać się na każdym kolejnym dniu. Częściowo będę skupiać się też na budowaniu formy na mistrzostwa świata oraz rozgrywane na koniec sezonu włoskie klasyki, takie jak Mediolan-Turyn czy Il Lombardia, które bardzo lubię.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: