Vuelta a Espana 2018. Emanuel Buchmann na czele Bora-hansgrohe

kolarze Bora-hansgrohe w Krakowie

Niemiecki zespół Bora-hangrohe ogłosił nazwiska ośmiu kolarzy, który 25 sierpnia rozpoczną w Maladze 73. wyścig Vuelta a Espana.

W składzie znaleźli się: Rafał Majka, Davide Formolo, Emanuel Buchmann, Peter Sagan, Marcus Burghardt, Lukas Pöstlberger, Michael Schwarzmann i Jay McCarthy.

Liderem na klasyfikację generalną został wybrany Emanuel Buchmann, natomiast Rafał Majka i Peter Sagan poszukają etapowych zwycięstw.

Jestem bardzo dumny z tego, że Emanuel Buchmann po raz pierwszy będzie liderem zespołu w Wielkim Tourze. To szczególny moment nie tylko dla niego, ale także dla zespołu i dla mnie, ponieważ cztery lata temu przeszedł z nami na zawodowstwo jako obiecujący talent. Jest on bardzo dobrze przygotowany i już w tym roku osiągnął bardzo dobre wyniki. Spodziewamy się po nim co najmniej miejsca w pierwszej dziesiątce wyścigu, ale w zależności od tego, jak się sprawy rozwiną, myślę, że może wylądować wyżej. Peter i Rafał to nasze dwie karty do gry, jeśli chodzi o zwycięstwa etapowe. Musimy zobaczyć czy Peter wrócił na swój poziom po kraksie w Tour de France, ale jestem pewny, że zespół będzie bardzo silny

 - powiedział menadżer ekipy Ralph Denk.

Rafał Majka już po raz szósty wystartuje w hiszpańskim Wielkim Tourze. Ma z wyścigiem dobre wspomnienia, gdyż w 2015 roku ukończył zmagania na 3. miejscu, a w zeszłym sezonie wygrał etap na La Pandera.

Tour de France przejechałem w dobrej formie, w trzecim tygodniu wróciłem do najwyższej dyspozycji i nadal czuję się wystarczająco żwawy na dobrą Vueltę. Ostatnie tygodnie spędziłem na treningu w górach. Moja rola uległa zmianie, mam wygrać etap. Jestem przygotowany do walki w ciągu nadchodzących trzech tygodni

 - zapewnił kolarz z Zegartowic.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

10 Comments

  1. Apollo

    17 sierpnia 2018, 11:27 o 11:27

    Zasłona dymna ! Pojadą na Majkę . 🙂

    • Maciej Kretowicz

      17 sierpnia 2018, 12:25 o 12:25

      Ha!O tym samym pomyślałem

    • Alojzy Mol

      17 sierpnia 2018, 12:37 o 12:37

      Decyzja zrozumiała. Majka w kilku ostatnich startach dość szybko - czasami z powodu pecha- odpadal z walki w generalce. Na dodatek można było odnieść wrażenie, że zejście presji mu pomaga. Może po prostu jest zawodnikiem na etapy, choć szkoda aby skupił się tylko na uciekaniu, gdy najlepsi nie zwracają na niego większej uwagi.

  2. reko

    17 sierpnia 2018, 17:36 o 17:36

    fajnie bo Bora może jechać na dwóch a nawet 3, myślę że prawdziwy lider będzie znany w 3 tygodniu, a może być to Buchmann, Formolo lub Majka. Tzn. pod warunkiem, że Majka nie odchodzi. bo jeśli tak to faktycznie pojedzie na etapy albo pod Buchmanna

    • Wlada

      17 sierpnia 2018, 18:17 o 18:17

      Czy odchodzi czy nie, to stać go na wysokie miejsce w generalce.Jeżeli chce być zawodnikiem na poziomie, to nawet nie będąc liderem na generalkę nie powinien zostawać pół godziny za peletonem, aby potem w górach próbować uciekać. Ta taktyka może się już nie udać. Faworyci też chcą wygrywać etapy na podjazdach i Majki mogą nie puścić.
      Jedyna nadzieja, że Kwiatek pojedzie ambitnie, bo nie ma Chrisa i Gerainta, a dla de LA Cruza lub Henao nie będzie chyba wypruwal flaków?
      Oby tylko się nie przeliczył z siłami, bo zanosi się na rekordową liczbę morderczych dni wyścigowych.

      • reko

        17 sierpnia 2018, 19:33 o 19:33

        chodziło kolego o to, że jeśli odchodzi to raczej team nie będzie już na niego stawiał, choćby ze względu na ew. punkty do rankingu na które tak bardzo menago zwracają uwagę. Druga kwestia to, że mimo słabszego ostatniego roku Majka jest zawodnikiem na poziomie i dużo już zrobił. A co do Kwiatka to trochę się boję, że pokusi się o generalkę....oczywiście TdF i Vuleta na dobrym poziomie jest osiągalny dla zawodników, ale nie z tak mocną wiosną...

        • Wlada

          17 sierpnia 2018, 23:03 o 23:03

          Jaki kolego?
          Z uporem maniaczki będę powtarzała, że Majka powinien walczyć o generalkę w G Tourach lub chociaż dobrych wyścigach tygodniowych.
          Drużyna Bora nie jest najlepsza dla Majki, dziwne kalendarze startowe, regres formy. Jednak największą przeszkodą w osiąganiu sukcesów jest chyba u tego zawodnika psychika.
          Niestety, następców i tak nie widać, więc wariant optymalny to postarać się wreszcie o jakiś wynik ,jeżeli nie w tym, to w przyszłym roku. Zupełnie inaczej ogląda się wyścigi z naszymi zawodnikami rywalizującymi z najlepszymi niż pokazującymi się tylko u ucieczkach.

          • reko

            18 sierpnia 2018, 00:09 o 00:09

            przepraszam za kolegę....masz w 100% rację to zawodnik na generalki GT, ale zakotwiczył tam gdzie zakotwiczył i zrobiło się lipnie. A jak jest lipnie to już trzeba się dostosować do reguł pracodawcy i szukać nowych rozwiązań w przyszłości (...czyli nowego). Z psychiką się nie do końca zgodzę ( pudło w Vuelcie, 5 i 6 w Giro no i wygrana w TdP chyba z największą presją kibiców). W Thinkofie mieli doświadczenie w GT i w pracy z góralami, w Borze nie mają.

          • Xedron

            18 sierpnia 2018, 00:33 o 00:33

            Rafał ze swoją wytrzymałością jak najbardziej jest kolarzem przeznaczonym na GT. Tygodniówki są dla niego za krótkie i na tyle łatwe, że nie trzeba być typowym góralem do ich wygrywania.
            Co do psychiki to myślę, że tu bardziej chodzi o "kraksogenność" tzn. nie chciałbym pisać o nieumiejętności jazdy na rowerze, ale Rafał niestety w ostatnich latach częściej bierze udział w kraksach niż to miało miejsce w Tinkoffie. Ubiegłoroczny i tegoroczny występ w TdF należy właśnie nimi oceniać.

            Tak zapamiętałem wypowiedź Thomasa sprzed roku po 9 etapie Touru, że postanowiłem ją przypomnieć.

            "Za swój upadek Thomas obwinił Rafała Majkę (Bora-hansgrohe).

            Majka upadł tuż przede mną, nie miałem szans uciec. Nie mam pojęcia, co on wyrabiał. Jechał cały czas za mną, kilka razy rozpaczliwie próbując mnie wyminąć na zakrętach. Pozwoliłem mu przejechać i dosłownie 10 sekund później poleciał na jezdnię, pociągając mnie i Matteo Trentina

            - stwierdził dotychczasowy wicelider Touru.

  3. bykuwodzu

    17 sierpnia 2018, 18:50 o 18:50

    Tak pojada na trzech jak Movistar na TDFie ze może jeden się gdzies pokaze. Z tym ze Movistar ma topowych kolarzy swiata a oni wyrobnikow. Ale efekt podobny oczywiście w mniejszej skali wiec może w 15tce jeden z borowikow się zalapie

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: