Giro d'Italia 2018. Dziennik kapitana Benedettiego #12

Cesare Benedetti w dniu przerwy Giro d'Italia o czołówce wyścigu, po pierwszym pełnym tygodniu jazdy.

Dzień wolny dobiega końca i co można powiedzieć? Nie zrobiliśmy dużo, kręciliśmy spokojnie przez godzinę. Niestety spotkały nas opady deszczu, przez co musieliśmy wybrać inną trasę. Następnie mieliśmy zwykły masaż, a potem fizjoterapeuta i osteopata sprawdzał nasze ciała. Można powiedzieć, że miałem kontrolę silnika.

Choroba powoli przechodzi, ale nadal mam problemy z oddychaniem. Mieliśmy dziś krótkie spotkanie ze sponsorem tuż przed kolacją i to tyle jeśli chodzi o dzień przerwy.

Froome chyba pragnie skupić się na Tour de France. Giro jest inne niż Tour, który jest bardziej stresujący. Ale na Giro trasa jest trudniejsza, transfery są dłuższe, to niesamowicie męczące dla kolarzy.

Jestem zaskoczony postawą Yatesa i Chavesa. Nie spodziewałem się, że Kolumbijczyk tak dobrze będzie jechał w pierwszym tygodniu. Myślałem, że odpali w drugim lub trzecim, bo wtedy góry są sztywniejsze, a to mu odpowiada. Ale widać, że chłopak jest w formie.

Dumoulin trochę stracił, ale według mnie będzie walczył. Czasówka jest dla niego i podium jest na pewno możliwe,  może i coś więcej. Jest jeszcze za wcześnie, aby coś mówić, bo na Giro wszystko zmienia się codziennie.

Pinot jedzie bardzo dobrze, wszędzie tam gdzie potrzeba. Muszę powiedzieć, że jest chyba moim ulubionym kolarzem w peletonie tu na Giro. On zawsze dobrze sobie radzi, jest cichy i spokojny. Nigdy nikt nie ma z nim problemów. Nie miałem okazji z nim rozmawiać, ale wygląda na porządnego chłopaka.

Dziś czytałem wywiad w internecie z managerem UAE Team Emirates. Mówił, że przygotowania przebiegły pomyślnie, jego forma jest okej, drużyna jest zmotywowana i tak dalej. Powiedział, że kiedy inni dają czadu, to on zostaje, jest po prostu słabszy niż inni. Kierownictwo oczekiwało od niego więcej.

Pozzovivo zawsze dobrze jedzie w Giro. Zaskoczył mnie na czasówce. Pojechał naprawdę dobrze jak na niego. Ten weekend jest dla niego idealny.

Kolarz niemieckiej grupy Bora-hansgrohe Cesare "Czarek" Benedetti z trasy 101. edycji Giro d'Italia odczuciami i przemyśleniami dzieli się w dzienniku publikowanym na łamach "Rowery.org".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. cHarlie

    15 maja 2018, 01:06 o 01:06

    Też chciałbym umieć rysować w takim stylu. Jak się nazywa taka sztuka?

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: