Nairo Quintana: "W Movistar to ja jestem liderem"

Nairo Quintana

"Witaj w zespole, ale pamiętaj kto tu jest liderem", zdaje się mówić Nairo Quintana do Mikela Landy, w wywiadzie udzielonym "El Pais".

Landa wraz z zakończeniem Tour of Guangxi zrzucił ciążące mu niepomiernie kajdany grupy Sky. Hiszpan wierzy głęboko, że wraz z przybyciem do Movistar Team w końcu rozwinie swoje skrzydła, chyba zapominając o dwóch nazwiskach: Quintana i Valverde.

Ten pierwszy nie miał jeszcze okazji porozmawiać z nowym kolegą w składzie, ale poprzez media już zaklepał sobie pozycję lidera Movistar w następnym Tour de France.

Jestem liderem drużyny i liderem na Tour. Jeżeli na trasie we Francji pomoże mi Alejandro, potraktuję to jak wielkie szczęście, ale gdy ten obowiązek spadnie na Lande będzie równie dobrze. Wspaniale byłoby mieć paczkę tak silną jak Team Sky

- mówi Quintana.

27-letni Kolumbijczyk zapewnił, że nie czuje zagrożenia ze strony swojego rówieśnika.

Nigdy nie przyszło mi to do głowy. Mikel będzie dla nas wielkim wzmocnieniem. Odciąży mnie od wyścigów, w których musiałem jeździć dla dobra drużyny i sponsora. Wcześniej wszystkie obstawiałem, a teraz wybiorę te, które najlepiej przygotują mnie do Tour de France.

Kolumbijczyk przyznał, że w przyszłym roku po wiośnie nie planuje spędzić dwóch miesięcy w domowych pieleszach.

Trenerów nie zmieniam, ale przyzwyczajenia tak. W maju zamiast Kolumbii wybiorę wysokie góry w Europie. Eusebio [Unzue], chce abym dużo startował we Francji, a potem jakiś klasyk, Dauphine i Tour de France.

Quintana rezerwuje dla siebie "Wielką Pętlę", przy okazji wyjawił, że na Vuelta a Espana liderem Movistar prawdopodobnie będzie Valverde. W takim układzie Landzie pozostanie Giro d'Italia i rola pomocnika w jednym z dwóch pozostałych Wielkich Tourów.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: