Gorące komentarze po prezentacji trasy Tour de France 2018

Frome i Contador na widowni podczas prezentacji TdF 2018

Podczas uroczystej prezentacji przebiegu przyszłorocznej "Wielkiej Pętli" wśród gości nie mogło zabraknąć Chrisa Froome'a. Czterokrotny zwycięzca wyścigu oczywiście nie odmówił prośbom o zdanie na temat całej trasy.

Nie spodziewałem się niczego innego po organizatorach. Przede mną ogromne wyzwanie, gdyż zostaniemy sprawdzeni w każdym aspekcie kolarskiego rzemiosła. Spodziewam się bardzo nerwowego tygodnia otwarcia. Etap z przyjazdem do Alpe d'Huez jest dla mnie kluczowym. Z ponad 5 tysiącami przewyższenia to królewski odcinek. Bruki? Będzie ciężko! W 2018 roku nie planowałem Paryżu-Roubaix, ale być może powinienem teraz to rozważyć

- powiedział kolarz Team Sky, mając na uwadze 22 kilometrów "kocich łbów" na 9. etapie do Roubaix.

Pryncypał Froome'a, Dave Brailsford, jest zachwycony trasą Tour de France 2018.

Wspaniała! Bardzo zróżnicowana i o to chodzi w Tourze. Czyż nie powinna wskazać najwszechstronniejszego kolarza? Nie szukamy najlepszego górala czy specjalisty w jeździe na czas, ale najlepszych zawodników. I znajdziemy ich tutaj. Jest drużynowa jazda na czas, bruki, etapy klasyczne i górskie, w tym te na krótkich dystansach. To dobrze wyważona trasa, na której zatriumfuje najbardziej kompletny zawodnik. Ośmioosobowe drużyny? Nie będzie to miało żadnego znaczenia

- uważa szef Team Sky.

Brukowego etapu może obawiać się Nairo Quintana. Kolumbijczyk nadal ściga swoje pierwsze zwycięstwo w Tour de France, a po nieudanym sezonie będzie podwójnie zmotywowany.

Bardzo mi się podoba tak wielka liczba podjazdów oraz umiarkowany dystans wcale nie płaskiego etapu jazdy na czas. Maksymalną koncentrację trzeba będzie zachować na brukach. Liczę, że pomoże mi tam mój zespół, a ja pojadę na wysokim poziomie

- stwierdził lider Movistar Team.

Thibaut Pinot ostatnio odpuścił sobie generalkę Touru i na razie nie składa deklaracji na przyszły rok.

Trasa została dobrze pomyślana, trudno będzie ją kontrolować. W pierwszej jej części trzeba będzie uważać no to, by nie zanotować strat, ale ten problem dotyczy wszystkich górali. Mamy wiele etapów górskich, z dużą liczbą podjazdów. Jeżeli lubisz się wspinać, to można się tylko cieszyć na 65-kilometrowy etap, z trzema podjazdami. Wiadomo, że będzie się tam działo, a to dobrze i dla kolarzy i dla widowni.

Szef BMC, Jim Ochowicz, nie odbiegał spostrzeżeniami od pozostałych rozmówców.

Ta trasa posiada naprawdę wszystko. Dużo więcej bruku niż mogłem się spodziewać, ale również więcej przełęczy. Wraca jazda drużynowa. Czy to Tour dla Richiego Porte? Wygląda obiecująco. Mamy zawodników, którzy będą potrafili pilotować Richiego po brukach. Pierwszy tydzień jest pod Grega van Avermaeta, z Mûr-de-Bretagne i Roubaix. Greg otrzyma dla siebie kilka okazji.

A sprinterzy? Tour de France potrafi ich rozpieszczać, tym razem dostaną góra osiem szans. Co na to zwycięzca 30 etapów "Wielkiej Pętli" Mark Cavendish?

To najtrudniejsza trasa jaką było mi dane widzieć, zwłaszcza dla sprinterów.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: