Tour de France 2016: wypowiedzi po 11. etapie

Wielki Maciej Bodnar, szczęśliwy Peter Sagan i Chris Froome, który niespodziewanie powiększył przewagę. Tak w największym skrócie wyglądał 11. etap Tour de France.

Na 11 km do mety w Montpellier zaatakował duet Tinkoff wykorzystując silny rant. Za Saganem i Bodnarem pognali tylko Froome oraz jego kolega z teamu Sky Geraint Thomas. Reszta została z tyłu.

Mam nadzieję, że bawicie się patrząc na mój styl jazdy. Mi nie zawsze sprawia on przyjemność, nieraz jest bardzo ciężko, ale dzisiejszy dzień był bardzo udany. Było fajnie. Nie planowaliśmy tego odjazdu, tak wyszło. Z przodu kręcą zielona i żółta koszulka, nieczęsto spotykany obrazek

– mówił mistrz świata.

Słowak podkreślił, że w ucieczce nie tylko z „Bodim” współpraca się układała, ale również z dwoma reprezentantami Sky.

Początkowo z sobą nie rozmawialiśmy, tylko „jedziesz, jedziesz”. Potem zawiązała się współpraca. Wygrałem dzięki Maćkowi i ekipie Sky. Na mecie podziękowałem ekstra Froome’owi. Chociaż jutro jest dla niego ciężki dzień, dzisiaj zainwestował sporo energii. Wolałbym, żeby etap wygrał Bodnar, Froome’owi zależało jednak na maksymalnej różnicy czasowej, dlatego ja pojechałem po zwycięstwo, ponieważ o nie walczyliśmy. Dzisiaj nie byliśmy aktorami, tylko artystami

– stwierdził w swoim stylu Sagan.

Drugi na mecie Froome ma w generalce 28 sekund przewagi nad Adamem Yatesem (Orica-BikeExchange). Nairo Quintana (Movistar) jest czwarty (+ 35 sek.).

Kiedy zaatakował Sagan, pomyślałem sobie, chłopie, musisz przy nim być. To była słuszna decyzja. Nie było łatwo, dawałem z siebie wszystko. Mam nadzieję, że nie straciłem zbyt dużo sił tak ważnych przed jutrzejszym etapem. Szukałem sekund, szukam możliwości, gdzie je mogę zdobyć. Dzisiaj taka okazja się nadarzyła. Jutrzejszy etap zostanie skrócony, nie sądzę jednak, żeby modyfikacja ta zmieniła wyścig

– tłumaczył „Biały Kenijczyk”.

Bodnar, który osiągnął jeden z największych sukcesów w swojej karierze, na swoim facebook’u w sposób następujący relacjonował etap.

Hmm, mam nadzieję, że dostarczyłem wam wiele emocji. Płaskie etapy nie muszą być nudne. Myślę, że na tym etapie każdy widział zgraną i silną drużynę. Starałem się nie być dalej niż na 30 pozycji w peletonie, kosztowało mnie to jednak bardzo dużo siły. Moja dyspozycja w tegorocznym TdF jest naprawdę dobra , trzecie miejsce i swój występ uważam za wielki sukces, przecież przegrałem tylko z mistrzem świata i liderem Tour de France

– napisał mistrz Polski w jeździe na czas ze Świdnicy.

Mniej zadowolony był Quintana.

To był dla mnie ciężki dzień. Płasko i mocny wiatr. Etap dla sprinterów, ale Froome zyskał trochę sekund wykorzystując odpowiedni moment. Myślę pozytywnie. Jutrzejszy dzień wydaje się być dla mnie idealny

– ocenił Kolumbijczyk.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: