Jednostka specjalna GIGN będzie ochraniać Tour de France 2016

„Super żandarmi” będą ochraniać w tym roku Tour de France. Zadanie funkcjonariuszy jednostki specjalnej GIGN jest jasne: nie dopuścić do zamachu terrorystycznego.

23 tys. policjantów i żandarmów – tyle wynosi kontyngent służb, które przez trzy tygodnie będą tak naprawdę częścią kolumny wyścigowej. Skład uzupełniają ochroniarze wynajęci przez Amaury Sport Organisation (ASO) przebywający przede wszystkim w rejonie startu i mety poszczególnych etapów. Dodatkowo każda z 22 drużyn będzie na całej trasie pod opieką 12 policjantów.

Christian Prudhomme, szef ASO, przewiduje, że wzdłuż trasy w tym lipcu zobaczymy 12 mln widzów. Po serii ataków terrorystycznych w Paryżu czy Brukseli Tour musi się zmierzyć z problemem, z którym jest się zmierzyć niesamowicie ciężko. Bo w przeciwieństwie do koszykówki czy piłki nożnej, gdzie trzeba obstawić halę  czy stadion, na Grand Boucle trzeba obstawić absolutnie wszystko.

Minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve powiedział, że jednostki mają zareagować w sytuacjach ekstremalnych najwyższego ryzyka. Cała operacja jest ściśle tajna. Nie wiadomo, gdzie funkcjonariusze w maskach się znajdują, kogo obserwują.

GIGN powstał w 1974 roku, dwa lata po ataku na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium. Jedną z ich pierwszych, i najsłynniejszych misji, było odbicie porwanego samolotu należącego do przewoźnika Air France na lotnisku w Marsylii (1994).

Rok temu media donosiły, że na linii GIGN a ich kolegów z policji (RAID) dochodzi do sporów kompetencyjnych. Obie jednostki współpracują obecnie podczas piłkarskich mistrzostw Europy.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: