Giro d'Italia 2016: wypowiedzi po 7. etapie

Trzecie z rzędu zwycięstwo etapowe zespołu Lotto-Soudal na trasie tegorocznego Giro d’Italia, a drugie Andre Greipla. I jest to jego rekord.

Do tej pory niemiecki sprinter wygrywał co prawda odcinki włoskiego wyścigu, ale tylko po jednym w edycji.

Dzisiejszy finał nie był łatwy z powodu wielu zakrętów. Na ostatnim zakręcie nie byłem pewny, czy się uda. Wcześnie zacząłem, przyspieszyłem, złapałem czyjeś  tylne koło. Potem całe szczęście znalazłem lukę i mogłem pojechać swoje

– powiedział 33-letni „Gorilla”.

Na drugim miejscu dzisiejsze zmagania w Foligno zakończył Giacomo Nizzolo (Trek-Segafredo). Włoch w dalszym ciągu czeka na swój pierwszy etapowy triumf w Giro.

Postanowiłem, że w końcówce złapię koło Greipla i będę się go trzymał. Jego prędkość była niesamowita, nie miałem, czym odpowiedzieć. W tegorocznym Giro startują Greipel i Marcel Kittel (Etixx-Quick Step). Wygrana z nimi nie jest łatwa

– mówił Nizzolo na mecie 7. etapu.

Prowadzenie w generalce zachował Tom Dumoulin.

Deszcz na początku etapu sprawił, że ciężko było kontrolować etap, ale drużynowo daliśmy radę. Była spora ilość ataków, jednak cały czas przy mnie jechał Tobias Ludvigsson, na którym mogłem polegać

– zrelacjonował krótko Holender z Giant-Alpecin.

Natomiast nowym liderem klasyfikacji górskiej jest Tim Wellens.

Kiedy uformował się odjazd, myśleliśmy, że będzie już spokojnie, ale wtedy drużyna Damiano Cunego narzuciła własne tempo. Pojechałem za nim, minąłem go jeszcze przed premią. Ale naprawdę, nie miałem zamiaru zgarniać punktów. Najważniejszym dla nas celem była pomoc Andre. Koszulka górala jest fajna i miła, lecz mi zależy na drugim zwycięstwie etapowym, dlatego w najbliższych dniach będę próbował zabierać się w ucieczki

– tłumaczył kolarz Lotto-Soudal.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: