Tom Boonen dogadał się z belgijską skarbówką

Belgijskie media donoszą, że Tom Boonen (Etixx-Quick Step), jego agent Paul De Geyter i kilka innych osób z kolarskiej branży, których nazwisk nie podano, dogadali się z urzędem skarbowym.

Zarzucano im malwersacje podatkowe. Śledztwo w sprawie trwało od kilku lat. W 2013 roku Boonen, mieszkający w Monako, miał zapłacić fiskusowi dwa miliony euro. Ile tym razem „Tom Turbo” musiał zapłacić, by nie doszło 26 lutego br. do procesu przed sądem w Kortrijke, nie wiadomo.

Ale prawdopodobnie Boonen stał się uboższy o 60% całej sumy, którą był jeszcze winien skarbówce. Nie wiadomo, co ze Stijn Devolderem, którego również podejrzewano o niewywiązanie się z podatkowego obowiązku.

Z kolei szef ekipy Etixx Patrick Lefevere, który też znalazł się na celowniku, może odetchnąć z ulgą. Według gazety De Tijd dowody mówiące o jego powiązaniu z luksemburską firmą handlową są niewystarczające, by słynny menadżer został pociągnięty do odpowiedzialności.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: