"Purito" nie skreśla wielkich tourów

Jak na razie Joaquim Rodriguez jeszcze szuka formy. W Tour of Oman, gdzie w ostatnich dwóch latach pokazywał się z solidnej strony, wygrywał etap na Green Mountain, lądował w generalce tuż za podium, tym razem poszło mu gorzej.

Muszę spokojnie robić swoje, ale również się zastanowić nad tym, jaki błąd popełniłem w przygotowaniach. Ponieważ fakt, że nie wytrzymałem tempa na podjeździe pod Zieloną Górę, trochę mnie zaskoczył

– tłumaczył 35-letni Hiszpan.

„Purito” patrzy na zbliżający się Amstel Gold Race, potem weźmie udział w dwóch pozostałych ardeńskich klasykach: Fleche Wallone oraz Liege-Bastogne-Liege. „Walońską Strzałę” przesądził na swoją korzyść w 2012 roku, do tego dwukrotnie był najlepszy w Il Lombardia (2012, 2013) oraz Vuelta a Catalunya (2010, 2014). Nigdy jednak nie zwyciężył w wielkim tourze.

W dalszym jednak o tym marzę. Mam nadzieję, że nie jest za późno. Wiem, że nie będzie łatwo, lecz nie rezygnuję. Ostatni Tour de France, który pojechał na pełnym gazie, ukończyłem na trzecim miejscu (2013). Mimo tego, że było w nim więcej kilometrów na czas i mniej gór, niż w tym sezonie

– dodał kapitan teamu Katusha.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: